Zrzuciła habit. Nie boi się mówić, co przeżyła w zakonie

Była zakonnica wspomina, jak odeszła z klasztoru
Była zakonnica wspomina, jak odeszła z klasztoru
Źródło zdjęć: © Instagram | carrie_eileen_chuff

03.11.2023 11:43, aktual.: 03.11.2023 12:22

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Nastoletnia Carrie-Eileen była pewna, że jej powołaniem jest wstąpienie do zakonu. Później, po odejściu od sióstr, opowiadała w sieci, że niektóre stosowane w klasztorach praktyki są szkodliwe. Teraz postanowiła przedstawić w skrócie swoje przeżycia.

Carrie-Eileen podkreśla, że po czasie zrozumiała, co tak naprawdę jest jej powołaniem. Jeszcze jako 18-latka była przekonana, że spędzi życie w zakonie. Później zdała sobie jednak sprawę, że "Bóg wobec niej ma inne plany". Swoimi przemyśleniami dzieli się w mediach społecznościowych. Choć odsłania niewygodne dla klasztorów fakty, jednocześnie podkreśla, że życie zakonne może być piękne, jeśli naprawdę jest naszym powołaniem.

Odważyła się zmienić zdanie

Przyszła tiktokerka wstąpiła do klasztoru zaledwie dwa miesiące po ukończeniu liceum. 18-latka była przekonana, że właśnie takie powołanie "otrzymała od Boga". Jak sama podkreśla, osoby, których naprawdę przeznaczeniem jest znaleźć się w takim miejscu, będą cieszyć się pięknym życiem. "Ale ja byłam nieszczęśliwa" - przyznała po latach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Doświadczenie toksycznej atmosfery pozostawiło we mnie ślad na całe życie. Pięć lat później, na trzy lata przed złożeniem ostatecznych ślubów, zdobyłam się na odwagę, aby odejść" - kontynuuje była zakonnica.

Carrie przyznała, że jest "wdzięczna Bogu za swoje obecne życie" Gdyby pozostała w klasztorze, minęłaby się ze swoim przeznaczeniem. Później kobieta podzieliła się ujęciami ze swojej codzienności. Pokazała męża, kilka kadrów zaraz po narodzinach dziecka, czas spędzany z własną rodziną.

Mówi o toksycznych praktykach w klasztorach. Namawia do reform

Była zakonnica przyznała, że trzeba głośno mówić o nieprawidłowościach, jakich dopuszczają się wspólnoty.

"Trzeba zwracać uwagę na tzw. czerwone flagi. Wszyscy powinniśmy zachęcać do przeprowadzania niezbędnych reform i nie bać się rozmów na niewygodne tematy" - podkreśliła.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (143)
Zobacz także