Black Friday. UOKiK uczula, jak nie stracić na nieuczciwych promocjach

Jak nie dać się oszukać na Black Friday? UOKiK radzi
Jak nie dać się oszukać na Black Friday? UOKiK radzi
Źródło zdjęć: © Getty Images | ArtistGNDphotography

23.11.2022 10:31

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Czas zakupowego szaleństwa zbliża się wielkimi krokami. Przed nami Black Friday i Cyber Monday, kiedy to przedsiębiorcy będą kusić niższymi cenami. UOKiK ostrzega jednak, że nie każda promocja to okazja do zakupu w atrakcyjnej cenie. Z tej okazji przygotował poradnik dla konsumentów, jak nie dać się oszukać.

Black Friday, Cyber Monday i żonglerka cen - jak nie dać się oszukać?

Podnoszenie cen na kilka dni przed planowaną wyprzedażą, pozorowanie kuszących obniżek to nieuczciwe, ale popularne chwyty marketingowe. Przedsiębiorcy korzystają z nich najchętniej podczas Black Friday, Cyber Monday oraz podczas świątecznych i noworocznych wyprzedaży. Jak się przed nimi ustrzec? Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów (UOKiK) i Europejskie Centrum Konsumenckie (ECK) przygotowali specjalny poradnik dla konsumentów.

W poradniku opisano sytuacje, z którymi najczęściej spotykają się konsumenci korzystający z okazji cenowych w polskich i zagranicznych sklepach. Radzi się, aby zwracać uwagę m.in. na żonglerkę cenami. UOKiK podaje przykład: "Ania chce kupić telewizor. Czyta opinie, porównuje funkcjonalności, znajduje sprzęt, który jej odpowiada. Zbliża się "tydzień okazji", więc czeka z zakupem. Tuż przed planowaną wyprzedażą Ania widzi, że cena wzrasta, a dzień później obniża się o 40%. Telewizor kosztuje jednak niewiele mniej, niż wtedy, gdy Ania go wybierała".

Taki chwyt, podnoszenie cen chwilę przed wyprzedażami, ma przekonać konsumenta, że promocja jest bardziej atrakcyjna niż w rzeczywistości. UOKiK apeluje, by przed dokonaniem decyzji sprawdzić ceny produktu w innych sklepach czy portalach. Dzięki temu może się okazać, że wcale nie trafiło się na specjalną promocję, a interesujący artykuł będzie do kupienia w podobnej cenie w wielu innych miejscach.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

W komunikacie dodano również, że "wkrótce wejdą w życie przepisy mające zniwelować takie praktyki. Implementacja Dyrektywy Omnibus będzie m.in. wymuszać precyzyjne podawanie informacji o zmianie cen towaru lub usługi oraz o ich najniższej cenie, która obowiązywała w okresie 30 dni przed wprowadzeniem obniżki".

UOKiK ostrzega przed chwytliwymi hasłami

W innym przykładzie UOKiK zwraca uwagę na chwytliwe hasła reklamowe, które mogą być tylko przynętą. " »Wielka wyprzedaż artykułów«, »drugi produkt za pół ceny« - brzmi zachęcająco? Tylko jeśli nie okaże się, że promocja dotyczy jedynie wybranych produktów lub towarów konkretnej marki, a nie całego asortymentu sklepu" - napisano w komunikacie.

W komunikacie można znaleźć też inne wartościowe informacje. "Sprzedawcy w sieci nie są zobowiązani utrzymywać ceny widocznej na metce czy etykiecie produktu. Obowiązuje kwota podana na stronie internetowej – to o niej informowany jest konsument". Może się więc okazać, że produkt zakupiony przez internet przyjdzie do ciebie z inną ceną na metce. Jednak w sklepach stacjonarnych obowiązuje zasada, że to cena na metce lub etykiecie jest obowiązująca. Sprzedawca przy kasie nie może więc zażądać wyższej kwoty za dany produkt.

UOKiK uczula także, że w przypadku zakupów w sklepach poza Unią Europejską trzeba liczyć się z opłatami importowymi takimi jak VAT. "Jeśli produkt nie był wyprodukowany w UE, a kosztuje więcej niż 150 euro – możesz zostać obciążony cłem przywozowym".

Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (2)
Zobacz także