Blisko ludziByła największą seksbombą PRL-u. Żałuje jednej ważnej decyzji

Była największą seksbombą PRL‑u. Żałuje jednej ważnej decyzji

Była największą seksbombą PRL-u
Była największą seksbombą PRL-u
Źródło zdjęć: © fot. East News
Marta Kutkowska

27.05.2021 15:59

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Blond włosy, szelmowski uśmiech, imponujące nogi. Te cechy zapewniły Halinie Kowalskiej status gwiazdy. Aktorka nie mogła się pogodzić z zaszufladkowaniem i wcześnie podjęła decyzję o porzuceniu kariery. Jesień życia spędza w Skolimowie.

Choć trudno w to uwierzyć, Halina Kowalska była niezwykle nieśmiałą nastolatką. Gdy pojawiła się na egzaminie do szkoły aktorskiej, komisja uznała, że jest zbyt dziewczęca. "Podczas egzaminu do szkoły aktorskiej w Łodzi wyglądałam jak mała dziewczynka. Drobniutka, płaściutka, z warkoczykami. Powiedziałam jakiś wierszyk i kawałek prozy, ale nie zdałam. Komisja uznała, że mam zbyt dziecinny wygląd" - mówiła o swoim pierwszym podejściu. 

"Nie lubię poniedziałku"

Aktorka jeszcze w szkole zakochała się w koledze z roku, Włodzimierzu Nowaku. Aktor namówił ją na przeprowadzkę do stolicy. Pomysł okazał się strzałem w dziesiątkę. Seksowna dziewczyna mogła przebierać w propozycjach. Gdy została zaproszona na casting do kultowego filmu "Nie lubię poniedziałków", długo się wahała. - Miałam się przecież rozebrać na ekranie! W tamtych czasach to było coś. W końcu do roli przekonali mnie mąż wspólnie z reżyserem" - wspominała aktorka.

Rola ponętnej ekspedientki wywindowała ją na sam szczyt show-biznesu. Okrzyknięto ją naczelną seksbombą i polską Brigitte Bardot. Wielkie gwiazdy ekranu, jak Barbara Brylska, widziały w niej godną rywalkę. - Trochę tak było. Ja jednak z nikim nie rywalizowałam - mówiła po latach.

Niestety, stało się to, czego gwiazda najbardziej się obawiała. Zaczęto jej proponować same rozbierane role. Halina Kowalska nie chciała grać amantek, więc na długi czas wycofała się z show-biznesu. Potem można ją było zobaczyć w serialach: "W labiryncie", "Alternatywy 4" i "Samo życie". Te role nie wzbudziły już jednak entuzjazmu publiczności. Zniechęcona Halina Kowalska na dobre wycofała się ze świata filmów i seriali, po czym słuch o niej zaginął.

Jesień życia

Aktorka wraz z mężem mieszka w Domu Artystów Weteranów Scen Polskich w Skolimowie. Gwiazda nie może sobie wybaczyć, że nigdy nie zdecydowali się z mężem na dziecko:

- Doszliśmy z mężem do wniosku, że skoro nie mamy dzieci, które by się nami zaopiekowały na starość, powinniśmy sprzedać mieszkanie i przeprowadzić się do Skolimowa. Dzięki temu odpadło nam myślenie o kwestiach bytowych i możemy cieszyć się jesienią życia oraz korzystać z czasu, który nam jeszcze pozostał - podsumowuje smutno gwiazda.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (23)
Zobacz także