ycipk-202vky

Dowiedzą się, że prezerwatywy to zło. Państwo zapłaci

Antykoncepcja jest źródłem chorób i nieszczęść. Tego przede wszystkim dowiedzieliśmy się z filmów opublikowanych na stronie programu edukacyjnego "W stronę dojrzałości", w który ministerstwo zainwestowało gigantyczną sumę. "To próba manipulacji" - piszą niezależni od rządu edukatorzy seksualni i domagają się wyjaśnień.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
"W stronę dojrzałości" to nowy projekt edukacji seksualnej
"W stronę dojrzałości" to nowy projekt edukacji seksualnej (Fotolia)
ycipk-202vky

Na stronie internetowej projektu opublikowano szereg filmów, w których używanie antykoncepcji zostało przedstawione jednoznacznie. Eksperci tłumaczyli, że prezerwatywy wywołują poważne zapalenia pochwy, które mogą prowadzić do powstawania komórek nowotworowych. Z kolei antykoncepcja hormonalna poważnie uszkadza wątrobę i może powodować depresję. Oprócz tego prowadzi do spadku libido, wzrostu wagi, ciągłego uczucia głodu, rozdrażnienia i trądziku.

Nagrania od razu wywołały duże emocje wśród internautów. "Takiego trawienia naszych podatków na bzdury, jeszcze w Polsce nie było" - pisali oburzeni. W poniedziałek filmy usunięto z sieci. Ministerstwo tłumaczyło, że nagrania zniknęły, ponieważ nie zostały wcześniej merytorycznie ocenione. Jak to możliwe, skoro stanowiły one podstawę całego programu, w który zainwestował resort?

**Zobacz też: "Mąż próbował podciąć jej gardło". Katarzyna Dziedzic o wiadomościach, które dostaje

Kontrowersje przybrały na sile jeszcze bardziej, gdy na jaw wyszła rozbieżność finansowa między kwotą podaną w oficjalnym oświadczeniu ministerstwa - 1 653 940 zł, a tą , którą można znaleźć na stronie internetowej resortu - 9 655 796 zł.

ycipk-202vky

W środę ws. projektu zabrali głos edukatorzy seksualni z grupy Ponton, która od 16 lat organizują zajęcia dla młodzieży oraz prowadzi Telefon Zaufania.

"W wykładach ekspertów, będących głównym źródłem wiedzy tutorów szkolonych na polecenie Ministerstwa Zdrowia, znajdują się niezgodne z prawdą stwierdzenia, takie jak:

- Prezerwatywy zwiększają ryzyko zakażenia się chorobami i infekcjami przenoszonymi drogą płciową,
- Postkoitalne środki antykoncepcyjne (tzw. tabletka po) są środkami aborcyjnymi,
- Witaminy zwiększają odporność na zakażenia chorobami i infekcjami przenoszonymi drogą płciową,
- Łatwy dostęp do antykoncepcji m.in. zwiększa libido, liczbę nastoletnich ciąż i zakażeń HIV" - czytamy w oświadczeniu.

Zdaniem pracowników Pontonu wszystkie te informacje są niezgodne ze współczesną wiedzą, stanowią próbę manipulacji zachowaniem młodzieży i opierają się na poglądach politycznych i religijnych, a nie na naukowych dowodach. Ponton zażądał od ministerstwa odpowiedzi na pytania m.in. o to: kto znajdzie się w grupie eksperckiej Ministerstwa Zdrowia odpowiedzialnej za weryfikację merytoryczną filmów i jakie poniesie konsekwencje ze względu na niedopełnienie obowiązków, ile pieniędzy publicznych zostało włożonych w realizacje projektu, oraz gdzie i kiedy pojawią się materiały dla tutorów, który już niedługo rozpoczną prowadzenie zajęć z młodzieżą.

*Zobacz też: "Stosował przemoc w łóżku". Katarzyna Dziedzic o toksycznym związku z trenerem personalnym *

Na razie ich list pozostaje bez odpowiedzi.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Polub WP Kobieta
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-202vky