Blisko ludziFacebook na celowniku po zabójstwie nastolatki

Facebook na celowniku po zabójstwie nastolatki

Facebook na celowniku po zabójstwie nastolatki
Źródło zdjęć: © sxc.hu

10.03.2010 08:13, aktual.: 08.06.2010 01:39

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wyrok sądu usłyszał Peter Chapman, 33-latek, który podając się w portalu Facebook za nastolatka zwabił w pułapkę 17-letnią Ashleigh Hall, zgwałcił ją i zamordował.

Facebook ma kłopoty. W poniedziałek wyrok sądu usłyszał Peter Chapman, 33-latek, który podając się w portalu za nastolatka zwabił w pułapkę 17-letnią Ashleigh Hall, zgwałcił ją i zamordował. Podobno zanim doszło do tragedii Facebook otrzymał około 100 raportów dotyczących przypadków molestowania seksualnego niepełnoletnich dziewcząt do jakich mogło dojść na ich stronie. Wszystkie zostały zignorowane.

Ashleigh Hall była typową nastolatką. Brakowało jej pewności siebie, jak każda dziewczyna w jej wieku marzyła o tym, żeby znaleźć sobie chłopaka. Dlatego kiedy poznała w sieci przystojnego 19-latka, Petera Cartwrighta uznała, że szczęście się do niej uśmiechnęło. Nie zraziły jej prowokujące wiadomości, jakie dostawała od nieznajomego. A kiedy pojawiła się propozycja spotkania „na żywo”, postanowiła zaryzykować.

Niestety, na miejscu zamiast atrakcyjnego nastolatka pojawił się łysiejący okularnik po trzydziestce, który przedstawił się jako ojciec Petera. Wywiózł dziewczynę na odludzie, zgwałcił, a ciało porzucił w rowie.

Sprawcą zbrodni okazał się Peter Chapman, 33-latek z wyrokiem na koncie (kilka lat wcześniej zgwałcił i obrabował dwie prostytutki). Oczywiście, kiedy wyszła na jaw tożsamość mordercy, policji oberwało się za to, że nie monitorowała poczynań osoby, która znajdowała się w rejestrze przestępców seksualnych; Chapman „zniknął” z policyjnych radarów 9 miesięcy wcześniej i przez ten czas nikt nie próbował ustalić jego miejsca pobytu.

Ale z krytyką spotkał się także portal Facebook. Oskarżono go o to, że nie chroni wystarczająco swoich nieletnich użytkowników przed działaniem takich osobników jak Chapman. Brytyjska organizacja zajmującą się ochroną dzieci przed wykorzystaniem seksualnym, Centrum Wykorzystywania i Ochrony Dziecka w Sieci (The Child Exploitation Online Protection Centre), otrzymała wiele sygnałów o grasujących w portalu przestępcach seksualnych szukający ofiar wśród dzieci, a wysyłały je osoby, których zgłoszenia zostały przez Facebook zignorowane.

Portal broni się. Wydał nawet specjalne oświadczenie, w którym dystansuje się od tej okropnej historii i zaznacza, że na co dzień podejmuje różnorodne środki, które zapewnić mają bezpieczeństwo użytkownikom. Chapman był odosobnionym przypadkiem, zdeterminowanym i skrzywionym psychicznie człowiekiem, który w sieci korzystał z każdej okazji, aby znaleźć potencjalne ofiary. W oświadczeniu czytamy także: „Ta sprawa w bolesny sposób przypomina nam, że wszyscy użytkownicy internetu muszą zachować szczególną ostrożność, kiedy próbują nawiązać z nimi kontakt nieznajomi”.

Według raportu policji Peter Chapman zarejestrowany był na około 10 portalach społecznościowych, na wszystkich przedstawiał się jako 19-letni Peter. W sumie udało mu się nawiązać tam blisko 6 tysięcy znajomości z młodymi dziewczynami.

Za zabójstwo Ashleigh Hall Chapman został skazany na dożywocie. O zwolnienie warunkowe będzie mógł ubiegać się po dopiero 35 latach.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (2)
Zobacz także