Helena Englert musiała wrócić do Polski. Wszystko z obawy o swoich rodziców
Helena Englert córka Jan Englerta i Beaty Ścibakównej musiała porzucić prestiżowe studia w Nowym Jorku i wrócić do Polski. Udało się to rzutem na taśmę. Dziewczyna nie mogła znieść rozłąki i zmartwiała się o rodziców.
02.04.2020 | aktual.: 02.04.2020 16:54
Zalogowani mogą więcej
Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika
Córka Beaty Scibakównej i Jana Englerta rozpoczęła prestiżowe studia teatralne na NYU Tisch School of the Arts w Nowym Jorku. Rodzice pękali z dumy i mieli nadzieję, że dziewczyna odnajdzie się w wielkim świecie.
Beata Ścibakówna i Jan Englert martwią się o córkę Helenę Englert
Niestety, plany pokrzyżował im szalejący wirus. Aspirującej aktorce w ostatniej chwili udało wrócić się do kraju, jeszcze przed zamknięciem granic i wprowadzeniem obowiązkowej 14-dniowej kwarantanny. Zrobiła to ze strachu o zdrowie swoich rodziców.
"Ona też mocno przeżywała to, co dzieje się w kraju. Jest bardzo zżyta ze swoimi rodzicami. Martwiła się o nich. Szczególnie o tatę, który za niespełna dwa miesiące skończy 77 lat. Wie, że wirus jest najbardziej niebezpieczny dla osób w podeszłym wieku i drżała o ojca. To ze względu na niego chciała, jak najszybciej dotrzeć do domu" - zdradza w rozmowie z "Na żywo" przyjaciółka państwa Englertów.
Zobacz także
Teraz, gdy rodzina jest razem, sen z powiek spędza im rozmyślanie czy Helenie uda się wrócić na uczelnie. W tej sytuacji nie mają wielkich nadziei. W Nowym Jorku wirus zbiera żniwo.
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl