"Jedzenie ma łączyć!"

Co może z ciebie wyrosnąć, jeśli rodzice prowadzą restaurację obdarzoną hojnie przez krytyków gwiazdkami Michelin? Szef i restaurator z lokalem odznaczonym gwiazdkami Michelin... Giorgio Locatelli jest na to żywym przykładem.

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL

Co może z ciebie wyrosnąć, jeśli rodzice prowadzą restaurację obdarzoną hojnie przez krytyków gwiazdkami Michelin? Szef i restaurator z lokalem odznaczonym gwiazdkami Michelin... Giorgio Locatelli jest na to żywym przykładem.

Obraz
© (fot. wp.pl)

Locatelli wygląda jak stereotypowy Włoch znany z filmów (najlepiej romantycznych komedii) o włoskich kucharzach. Kiedy się postara, jest przystojny (ale tylko pod warunkiem, że się nie ogoli, bo ogolony wygląda fatalnie). Generalnie jest szalony i rozczochrany. Jego wizerunek uwielbiają wykorzystywać reżyserowie zatrudniając go w rolach … włoskich kucharzy właśnie. Oprócz występów w programach rozrywkowych ma na swoim koncie epizod w filmie Petera Grenewaya „Kucharz, złodziej, jego żona i jej kochanek”. Od lat występuje także jako TV Chef – z niebywałą prędkością, nerwowo kręci się po kuchni i przygotowuje pyszne dania. Oczywiście włoskie.

Urodził się na północy Włoch, w Corgeno, a wychował w La Cinzianella – rodzinnej restauracji wyróżnianej przez Michelina. Kiedy podrósł na tyle by móc „przestać pracować w rodzinnej restauracji”, został wysłany na nauki do Szwajcarii, by potem spędzić lata pod okiem Antona Edelmana w Savoy Hotel. Po pobycie w Paryżu („nie lubią tam włoskiej kuchni…”) otworzył najpierw restaurację Oliwio, a potem Zafferano (czyli szafran)
. Podobno to w szafranowej kuchni rozwinął styl, który potem przyniósł mu gwiazdki: wykorzystujący regionalne produkty z Włoch i bazujący na prostocie. Wraz z rosnącą popularnością jego nazwiska pojawiały się nowe lokale: Spighetta and Spiga oraz jedna z najgłośniejszych londyńskich restauracji – aktualne zwieńczenie kariery i podpis w jednym - czyli Locanda Locatelli.

Co można zastać w tej mekce wyznawców dobrej kuchni? Drewno, beżowe loggie, wygodne kanapy, przyćmione światło… No i włoskie menu tłumaczone na angielski. A w nim tordelli di ossobucco, czy ravioli z czerwoną cebulą, sosem Chianti i soloną ricottą. Branzino w sosie z wina vernaccia di San Gimignano (jednego z najpiękniejszych miasteczek w Toskanii) z puree z karczochów, czy cielęcą wątróbkę w aceto balsamico, ze szpinakiem rodzynkami i piniolą. Na deser Locatelli poleca choćby lasagne z mango i truskawek… Ciekawe czy to ten deser pomagają mu przyrządzać dzieci klientów – chef znany jest z tego, ze maluchy mają w jego restauracjach specjalne prawa: wchodzą do kuchni, buszują między lodówkami. Locatelli tym samym realizuje model, który zna z domu – on sam w końcu zaczynał w kuchni mając lat pięć.

Opowieść o tym zawarta jest w klasycznej już pozycji jego autorstwa. Gruba księga zatytułowana „Made in Italy” (z podtytułem „Ford & Stories”) to przełożenie jego programów kulinarnych – z jej stron można wyczytać niezwykłą energię szefa i praktycznie historię całego życia, od tego jak wyrzucili go ze szkoły kulinarnej za całowanie się z dziewczynami, poprzez start w konkursie dla chefów-kolarzy we Francji, aż po obecne sukcesy.

To tu też Locatelli zapisał swoje małe manifesty: o tym, ze jedzenie ma łączyć ludzi i ma wyróżniać się jakością. Wygląda na to, ze właściciel jednego z najmodniejszych lokali w Londynie – sercem i głową – nadal jest we Włoszech.

Obraz

Specjalnie dla serwisu kobieta.wp.pl prosto ze swoich podróży nasza korespondentka Agnieszka Kozak
Dziennikarka, zajmuje się lokalnymi odmianami globalnych trendów, seksem i seksualnością w kulturze popularnej czasem krytykuje sztukę i fotografię, ale głównie nałogowo kupuje buty…

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Poznał guru sekty "Niebo". Podsumował go w kilku zdaniach
Poznał guru sekty "Niebo". Podsumował go w kilku zdaniach
Była w ciąży, gdy umarł. Oto co usłyszała od Niemena przed śmiercią
Była w ciąży, gdy umarł. Oto co usłyszała od Niemena przed śmiercią
Ma polskie korzenie. "Lubię przedstawiać się jako Polak"
Ma polskie korzenie. "Lubię przedstawiać się jako Polak"
Z żoną przeżył 50 lat. Przejmujące, co powiedział, gdy umarła
Z żoną przeżył 50 lat. Przejmujące, co powiedział, gdy umarła
To jego trzecia żona. Ulżyło mu, gdy dowiedział się, ile ma lat
To jego trzecia żona. Ulżyło mu, gdy dowiedział się, ile ma lat
Właściciele grożą eksmisją. Sterta śmieci rośnie koło jej domu
Właściciele grożą eksmisją. Sterta śmieci rośnie koło jej domu
Rozwiódł się z Samusionek. Nie każdy wie, z kim żyje dziś
Rozwiódł się z Samusionek. Nie każdy wie, z kim żyje dziś
Skąd bierze się zapach starszych ludzi? Naukowcy ustalili jego źródło
Skąd bierze się zapach starszych ludzi? Naukowcy ustalili jego źródło
Udzieliła pierwszego wywiadu po śmierci męża. "Wydobywam się na powierzchnię"
Udzieliła pierwszego wywiadu po śmierci męża. "Wydobywam się na powierzchnię"
Na twoim ciele pojawiły się "rubinki"? To może być sygnał alarmowy
Na twoim ciele pojawiły się "rubinki"? To może być sygnał alarmowy
240 tys. zł to dopiero początek. Koszty leczenia zwalają z nóg
240 tys. zł to dopiero początek. Koszty leczenia zwalają z nóg
Psychoterapeutka o Martyniuku. Tak podsumowała jego wybryki
Psychoterapeutka o Martyniuku. Tak podsumowała jego wybryki
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯