Justyna Steczkowska o ostatnich chwilach z mamą. "Widziałam całe jej cierpienie"

Justyna Steczkowska wspomina zmarłą mamę
Justyna Steczkowska wspomina zmarłą mamę
Źródło zdjęć: © AKPA | AKPA

31.10.2022 16:52

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Justyna Steczkowska otworzyła się w niedawnym wywiadzie na bardzo prywatny temat. Artystka wspomniała, jak wyglądały jej ostanie wspólne chwile z mamą, która zmarła w 2020 roku. Wokalistka skierowała kilka ważnych słów w stronę internautów.

Justyna Steczkowska nigdy nie ukrywała, że z mamą łączy ją wyjątkowa więź. Danuta Steczkowska odeszła w 2020 roku, w ostatnich latach życia mierząc się z poważnymi problemami. Mama piosenkarki przeszła dwa wylewy, które odbiły się na jej zdrowiu. Niedawno artystka wspomniała zmarłą kobietę, przyznając, że czas, gdy miała świadomość, że jej mama cierpi, był wyjątkowo trudnym okresem w jej życiu.

"Codziennie ją wspominam. Bardzo ją kochałam i nadal kocham"

Justyna Steczkowska podkreśliła, że mama wciąż jest dla niej niezwykle ważna. Wokalistka wierzy, że Danuta znajduje się teraz w innej przestrzeni.

- Jej dusza jest wreszcie wolna i może robić, co chce. Widziałam całe jej cierpienie, bo ostatnie lata mieszkała u mnie w domu, zajmowałam się z nią i robiłam to z wielkim sercem - wyznała w rozmowie z Plejadą artystka.

Piosenkarka nie kryła, że te ostatnie lata były dla niej bardzo trudne. Patrzyła na ukochaną mamę, która traciła siły. Jest jednocześnie wdzięczna, że mogła być przy niej do końca.

"Każdego dnia było mi trudno"

Justyna Steczkowska wprost przyznała, że widzenie mamy, która zawsze zarażała innych chęcią do życia i pozytywną energią, stała się uzależniona od innych ludzi, było wyjątkowo trudne. Podkreśliła jednak, że cieszy się, że kobieta była cały czas wśród bliskich.

- Nie mam nic do domów opieki, bo tam wszyscy robią, co mogą, żeby było dobrze, ale jednak bycie wśród swoich dzieci, które się kocha i które ciebie kochają, tworzy zupełnie inną energię. Dzięki temu moja mama mogła odejść w spokoju, w poszanowaniu śmierci i tego wszystkiego, co jest dla nas ważne, a o czym rzadko się mówi - tłumaczyła gwiazda.

Jedna z jurorek programu "The voice of Poland" zwróciła się później wprost do osób, które będą oglądać wywiad.

- Jeśli wiemy, że tracimy kogoś bardzo bliskiego, to ja proszę państwa z całego serca, bądźcie przy nim, trzymajcie go za rękę, bo bardzo ważne jest to, w jakiej energii przechodzimy w inną stronę świata - zaapelowała.

"Kiedy umierała, śpiewałam jej ulubione piosenki"

Wokalistka wyznała, że starała się robić wszystko, aby jej mama była szczęśliwa w swoim życiu. Bardzo kochała rodzicielkę i wiedziała, że ta ma świadomość tych uczuć.

- Kiedy umierała, to śpiewałam jej ulubione piosenki. Moja mama już wtedy nie mówiła i proszę sobie wyobrazić, że zaśpiewała ze mną fragment. To były kołysanki, które ona nam śpiewała, kiedy my byliśmy dziećmi. Zaśpiewała fragment tej piosenki, a ja nie mogłam uwierzyć, że coś takiego się stało. Cały czas słyszała, co się działo, a ja mówiłam do niej każdego wieczoru, jak bardzo jestem jej wdzięczna i jak bardzo ją kocham. Że zrobiła w życiu wszystko, jak tylko mogła najlepiej, że jeśli cokolwiek ma do siebie, to niech o tym nie myśli, bo dla mnie była najlepszą mamą na świecie - wyznała Justyna Steczkowska.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (14)
Zobacz także