GwiazdyMałgorzata Halber wyszła za mąż. "Jestem w podróży poślubnej, ale..."

Małgorzata Halber wyszła za mąż. "Jestem w podróży poślubnej, ale..."

Małgorzata Halber w 2010 roku
Małgorzata Halber w 2010 roku
Źródło zdjęć: © AKPA | M.Baranowski
Aleksandra Lewandowska

11.08.2021 08:01

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

W najnowszym wpisie Małgorzaty Halber na Facebooku padły mocne i gorzkie słowa. Oprócz tego, że dziennikarka pochwaliła się szczęśliwą wiadomością o ślubie, odwołała się także do tragedii, która miała właśnie miejsce w Lubinie.

Małgorzata Halber przez dłuższy czas pracowała w mediach jako prezenterka TVP, Polsatu, a także muzycznej stacji Viva Polska. Sześć lat temu postanowiła jednak zmienić swoją ścieżkę zawodową. Napisała bestsellerową powieść "Najgorszy człowiek na świecie", którą w 2018 roku uzupełniła o drugie wydanie, tym razem z ilustracjami. Teraz spełnia się nie tylko zawodowo. Odnalazła również szczęście w życiu prywatnym.

Trudna przeszłość

Halber nigdy nie ukrywała swojej trudnej przeszłości, związanej z dorastaniem w domu alkoholików i nałogami. Przez wiele lat walczyła, aby pokonać ten ciężki problem.

- Nie byłam normalną osobą. Byłam dziwolągiem (...) Od lat toczę walkę. To jest choroba, która może mieć remisję. Jak wtedy sobie radziłam? Chodziłam na meetingi. Przystąpiłam do wspólnoty Anonimowych Narkomanów. Myślałam, że jeśli chodzę na terapię, to to mnie chroni, że będę trzeźwa - mówiła w rozmowie z Markiem Sekielskim.

W zeszłym roku Małgorzata Halber pojawiła się jako gość w programie śniadaniowym "Dzień Dobry TVN". Wtedy pokazała pierścionek i poinformowała o swoich zaręczynach.

- Nie ma aktywnych nałogów, nie mieszka z matką, zarabia, co najmniej tyle samo, co ja. Lubi spacery, ma prawo jazdy, lubi spędzać ze mną czas... - mówiła o swoim partnerze.

Szczere słowa

Informacja o ślubie dziennikarki pojawiła się na jej profilu na Facebooku. W najnowszym wpisie Małgorzata Halber nie nawiązała jednak tylko do tej nowiny. Odniosła się także do tragicznej śmierci młodego człowieka w Lubinie, o którą mieszkańcy obwiniają policje.

- Jestem w podróży poślubnej, ale mam czasami dostęp do internetu. Nie ma drugiej rzeczy, która tak mnie uruchamia jak pogarda (...) Ilość pogardy, którą generuje tragedia w Lubinie jest dla mnie przytłaczająca. Pogardy w każdą stronę. Chęci ferowania wyroków prosto ze swojej kanapy/działki/siedzenia w tramwaju. Pod adresem każdej ze stron. Nie, nie przekonacie mnie, że TO TYLKO INTERNET. Bo przede wszystkim to jest brak zrozumienia , że ta sprawa dotyczy ludzi. Że to jest tragedia. I najbardziej oczywiście mnie boli to, co mi najbliższe. Czyli, że skoro ćpun, narkoman, to jest podkategorią człowieka. To znaczy, że obowiązują inne kategorie oceny. Mieliśmy na etyce takie klasyczne ćwiczenie: tonie łódź, a my mamy możliwość uratowania jednej osoby. Są tam dziecko, jego matka, przestępca i człowiek, który może wymyślić lekarstwo na raka. Wydaje się, że pytanie brzmi: kogo uratujemy. Ale ono tak naprawdę brzmi: kto i co uprawnia nas do wartościowania ludzkiego życia - napisała Małgorzata.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (8)
Zobacz także