Blisko ludziMój synek utożsamia się z dziewczynką

Mój synek utożsamia się z dziewczynką

Mój synek utożsamia się z dziewczynką
Źródło zdjęć: © Jupiterimages

08.06.2007 14:24, aktual.: 08.06.2007 14:42

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Mamy zdrowego i uśmiechniętego syna Daniela. Ma 4,5 roku jednak z coraz większym niepokojem obserwujemy jego utożsamianie się z
dziewczynką. Lubi bawić się zabawkami przeznaczonymi dla dziewczynek, kosmetykami, lubi zakładać damskie buty, z bluzek robi spódniczki i "włosy". Lubi
bawić się z dziewczynkami i wśród dziewczynek czuje się najlepiej.
Staramy się to tolerować...

Mamy zdrowego i uśmiechniętego syna Daniela. Ma 4,5 roku jednak z coraz większym niepokojem obserwujemy jego utożsamianie się z dziewczynką. Lubi bawić się zabawkami przeznaczonymi dla dziewczynek, kosmetykami, lubi zakładać damskie buty, z bluzek robi spódniczki i "włosy". Lubi bawić się z dziewczynkami i wśród dziewczynek czuje się najlepiej. Staramy się to tolerować, nie dawać oznak nieakceptacji tego, jak się bawi, jednak gdzieś w nas jest niepokój. Proszę o radę i pozdrawiam serdecznie - Agnieszka.

Cieszę się, ze nie okazujecie synkowi swoich niepokojów, nie zawstydzacie, nie zakazujecie zabaw lalkami i przebywania z dziewczynkami. Nie wiem, jak wyglądają jego inne zabawy. Jak zachowuje się, gdy koledzy proponują zabawę, jak, gdy dostanie samochód wyścigowy pod choinkę i jak, gdy jest zaproszony na urodziny kolegi. Z tego, co piszecie, niepokoją was zachowania synka, a skoro tak, zachęcam do wizyty u psychologa.

Idźcie tam sami, bez synka, podzielcie się wątpliwościami, niepokojami… Zapewne psycholog będzie chciał spotkać się z synkiem i dopiero po takich wizytach zacznie rozmawiać o tym, co teraz napisałaś w liście. List nie jest dobrą formą kontaktu i nie rozwieje waszych wątpliwości.

Ten problem trzeba rozwiązywać bezpośrednio ze specjalistą. Nie zwlekaj z tą wizytą i to wcale nie dlatego radzę nie odkładać decyzji na później, że widzę wielki problem w tym, co napisałaś, ale dlatego, że zawsze łatwiej rozwiązywać problemy nim jeszcze nie urosną do prawdziwych dramatów ( w waszych oczach i wyobrażeniach). A upływający czas powiększa postrzeganie wszystkiego w kategoriach problemów.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także