Robert Lewandowski strzelił więcej niż 40 goli w jednym sezonie Bundesligi. Sportowiec pobił "niepobijalny" - jak piszą media, rekord Gerda Muellera. - Kiedy Gerd Mueller strzelił 40 goli w 1972 roku, byłem przekonany, że ten wyczyn nigdy nie zostanie pobity. Byłem tego absolutnie pewien i przez długie lata nie zmieniłem zdania, bo... nie musiałem. Ale potem pojawił się Robert... - przyznał w rozmowie z WP SportoweFakty prezes Bayerenu Karl-Heinz Rummenigge.
Monikę Olejnik spotkała przykrość
Nie od dziś wiadomo, że dziennikarka TVN24, znana z programu "Kropka nad i", to nie tylko fanka polityki, ale również kibicka. Kiedy piłkarz z Warszawy ustanowił rekord postanowiła złożyć mu gratulacje. Miała dobre intencje, ale wzbudziła negatywne emocje. Choć napisała tylko: #respect Brawo Robert Lewandowski, internautom się to nie spodobało. W stronę gwiazdy TVN posypały się niewybredne komentarze. "Won!", "a kysz....", "Wypad" - to tylko niektóre z wpisów, które pojawiły się pod komentarzem Moniki Olejnik. Dziennikarka nie zdecydowała się na to, by wchodzić w polemikę z którymkolwiek z hejterów.
Monika Olejnik jest aktywna nie tylko na Facebooku, ale również na Instagramie. Tam również wyraziła uznanie dla Roberta Lewandowskiego i opublikowała kilka zdjęć. Tym samym pokazała, że oglądała ostatni mecz sportowca z zapartym tchem. Pod jej postem w tym medium internetowym już nie było fali hejtu, ale wiele ciepłych słów w kierunku piłkarza oraz samej dziennikarki. Obserwatorzy napisali m.in., że doceniają jej miłość do sportu. Dziennikarka nie tylko kibicuje Lewandowskiemu, ale wszystkim innym polskim sportowcom odnoszącym sukcesy na arenie międzynarodowej.