Trwa ładowanie...

Odeta Moro z praniem i dzieckiem na Mazurach

Odeta Moro często dzieli się szczegółami ze swojego życia. Od tygodnia fani dziennikarki żyją sprawą zepsutej pralki. Kłopot jest niemały – zapracowana mama nie zdążyła "ogarnąć" zakupu nowego sprzętu, więc na weekend u swojej mamy zabrała nie tylko małego Lwa, ale i stertę prania.

Odeta Moro z praniem i dzieckiem na MazurachŹródło: ONS.pl
d2h33s7
d2h33s7

41-letnia Odeta Moro swoją pozycję w mediach społecznościowych buduje na normalności. Opowiada o wpadkach przy pracy, jeździe na motorze w deszczu (i białej koszulce), macierzyństwie, codzienności. A codzienność Odety jest ostatnio trochę... przybrudzona.

Odeta Moro poprosiła o radę

Wszystko dlatego, że gwieździe zepsuła się pralka. O fakcie poinformowała fanów na Instagramie i poprosiła o polecenia, jaki model pralko-suszarki wybrać. Taki odwrotny influencing, bo z reguły to gwiazdy i blogerzy polecają produkty swoim fanom.

Poleceń musiało spłynąć sporo, bo Odeta nadal nie wybrała tej jedynej. Efekt? Natychmiastowe odmłodzenie - z małym dzieckiem, partnerem i torbą brudnych ubrań Odeta wybrała się w podróż do mamy. Jak za studenckich czasów.

Odeta Moro i mały Lew

Gdy dojechała na miejsce, brudy zapewne wylądowały w maminej pralce, a dziennikarka poświęcić uwagę swojemu synkowi. Mały Lew raczkuje wzorowo, co mama uwieczniła na Instagramie. Tylko patrzeć, jak pojawią się filmiki ze wspinaczki po schodach. Miejmy nadzieję, że do tego czasu pralka zostanie wybrana, bo raczkujący malec to fabryka brudnych ubranek.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Zobacz również: Prosty i efektowny "Patent na remont":

d2h33s7
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2h33s7