Padły wzruszające słowa. Żona Mateusza Damięckiego żegna teścia

Paulina Andrzejewska pożegnała teścia we wzruszających słowach
Paulina Andrzejewska pożegnała teścia we wzruszających słowach
Źródło zdjęć: © East News, Instagram.com | pmandrzejewska

18.11.2023 10:28, aktual.: 18.11.2023 11:44

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

17 listopada zmarł znany i lubiany aktor Maciej Damięcki. Miał 79 lat. Podczas gdy dzieci zdecydowały się jedynie na posty z krótkim dopiskiem: "Pa, Tato", to jego synowa Paulina Andrzejewska postanowiła napisać w sieci kilka słów więcej.

17 listopada mediami wstrząsnęła wieść o śmierci Macieja Damięckiego. Aktor teatralny, filmowy, serialowy i dubbingowy zmarł w wieku 79 lat. Powód śmierci jest jeszcze nieznany.

Pogrążone w żałobie dzieci aktora zdobyły się na krótkie pożegnania, które zamieściły w sieci. Natomiast żona Mateusza Damięckiego pożegnała teścia w nieco obszerniejszym poście, do którego zamieściła rozczulające, czarno-białe zdjęcie zmarłego z wnukiem.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Synowa Macieja Damięckiego żegna go we wzruszającym poście

"Żegnaj mój wspaniały Teściu. Dziękuję za wszystkie nasze rozmowy o teatrze i ogromną życzliwość. Za wcześnie... Lubię to zdjęcie, Maciej uwielbiał grać w angry birds" – czytamy we wpisie.

Maciej Damięcki w drugiej połowie lat 60. skończył studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej w Warszawie. W tym samym roku zadebiutował w warszawskim Teatrze Dramatycznym, w którym spędził później wiele lat. Popularność zyskał dzięki takim produkcjom filmowym, jak "Rozmowy kontrolowane", "Bokser", "Rzeczpospolita babska" czy Przedwiośnie". Występował również w serialach m.in. "Plebanii" i "M jak miłość". Swojego głosu użyczył w ponad 20 produkcjach.

Maciej Damięcki dwukrotnie zmagał się z rakiem

Maciej Damięcki w swoim życiu dwukrotnie pokonał raka. W wieku dziecięcym zmierzył się z nowotworem tarczycy, a jako dorosły mężczyzna z nowotworem prostaty.

"Stwierdziłem, że jak już jednego raka pokonałem, to i z drugim sobie poradzę. A wszystko to dzięki mojej żonie. Czułem się dobrze, miałem pewne problemy, ale myślałem, że to po prostu takie niezręczności dojrzałego wieku. Ale żona kazała mi pójść do lekarza. Więc poszedłem. Okazało się, że mam raka, ale, na szczęście, w takim stadium, że bez większych problemów lekarze sobie z nim poradzili" – wyznał wówczas w rozmowie z Plejadą.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (7)
Zobacz także