Blisko ludziReklamy podszyte seksem są nieskuteczne. Poznaj najnowsze wyniki badań

Reklamy podszyte seksem są nieskuteczne. Poznaj najnowsze wyniki badań

Reklamy podszyte seksem są nieskuteczne. Poznaj najnowsze wyniki badań
Źródło zdjęć: © Calvin Klein
Martyna Wojciechowska

26.06.2017 14:01, aktual.: 26.06.2017 15:03

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Do tej pory reklamodawcy (a przynajmniej większość z nich) byli przekonani, że skuteczna reklama powinna być podszyta seksem. Wbrew pozorom, ten trik nie zawsze zapewnia wysoką sprzedaż i wzmożone zainteresowanie odbiorców. Poznajcie najnowsze wyniki badań przeprowadzonych przez amerykańskich badaczy.

Wydaje się, że w dzisiejszych czasach ludzie są już uodpornieni na reklamy podszyte seksem. Mimo wszystko reklamodawcy nadal stosują te same, utarte triki. Naukowcy z Uniwersytetu w Illinois postanowili więc sprawdzić, czy wciąż są one skuteczne. W tym celu zaprosili do badania grupę studentów, który obejrzeli 80 reklam zrealizowanych w ciągu ostatnich 30 lat. Następnie sprawdzono, które przekazy zapamiętali. Okazało się, że rzeczywiście w ich pamięci utkwiły przede wszystkim reklamy o zabarwieniu seksualnym. Jednak grupa eksperymentalna nie potrafiła skojarzyć ich z konkretnymi markami.

Nie ma wątpliwości, że takie reklamy bardziej przyciągają naszą uwagę i znacznie lepiej je zapamiętujemy. Jednak wcale nie wpływają na lepszą sprzedaż produktów. Poza tym, nawet kiedy lepiej je zapamiętujemy, to nie oznacza, że wystarczająco zachęcają nas do kupna. - Efektywność takich przekazów zależy od tego, co mierzymy - twierdzi John G. Wirtz z Uniwersytetu w Illinois.

Obraz
© Instagram.com

- Reklamodawcy powinni wiedzieć, że nie każdy rodzaj produktów warto sprzedawać seksem. Z naszych badań wynika, że niektóre analizowane przez nas reklamy przyniosły odwrotny skutek. Dzieje się tak w sytuacjach, kiedy przekaz nie pokrywa się z oczekiwaniami potencjalnych klientów - mówi badacz John G. Wirtz. Posłużmy się przykładami. Kontekstu seksualnego można używać w przypadku reklam perfum czy bielizny. Wtedy mają szansę przyciągnąć zainteresowanie i zapewnić lepszą sprzedaż. Jednak kiedy reklamujemy komputery czy aparaty fotograficzne, zawarty w nich kontekst erotyczny może być nietrafionym pomysłem.

Obraz
© Instagram.com

Jedną z marek, które od lat wykorzystują seks w reklamach, jest Calvin Klein. Do tej pory niektóre z nich wzbudzają skrajne emocje w odbiorcach, ale są na tyle skuteczne, że reklamodawcy nie zamierzają z nich rezygnować. A gdy tylko przekraczają granice dobrego smaku, są natychmiast wycofywane. Taka sytuacja miała miejsce 3 miesiące temu, gdy zabroniono upowszeniania reklamy CK z udziałem bardzo młodej modelki Lulu pozującej w samej bieliźnie.

A jak na was działają takie przekazy?

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (2)
Zobacz także