Trwa ładowanie...
d2nc7dr

Ten mały gadżet może zapewnić bezpieczeństwo tysiącom kobiet!

Wystarczy wyciągnąć zawleczkę, a napastnik zniknie w mgnieniu oka. Przynajmniej tak obiecują producenci BASU eAlarmu, który ma pomóc zmniejszyć liczbę napaści. Firma chce pomóc zwłaszcza młodym kobietom. One eAlarm już wkrótce dostaną w prezencie. Pod warunkiem, że studiują.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Ten mały gadżet może zapewnić bezpieczeństwo tysiącom kobiet!
(Instagram.com)
d2nc7dr

BASU eAlarm ma formę małego breloka. Przypomina nieco pendrive'a, dlatego nie budzi podejrzeń. Wystarczy jednak wyciągnąć z niego małą zawleczkę, żeby wokół rozległ się alarm o głośności 120 decybeli. To hałas porównywalny do tego, jaki robi helikopter startujący 5 metrów od nas. Do wyboru są również głośniejsze modele lub takie, które po wyciągnięciu zawleczki automatycznie łączą nas z numerem alarmowym i przekazują informacje o naszym położeniu.

   basu.com
(basu.com)

Podstawowa wersja eAlarmu kosztuje 16 dolarów, czyli około 50 złotych. Amerykańskie studentki już wkrótce mogą go jednak dostać zupełnie za darmo! Wszystko w ramach akcji prowadzonej przez firmę BASU. Ze względu na rosnącą liczbę napaści mających miejsce na kampusach amerykańskich uczelni, marka postanowiła przekazać eAlarm każdej studentce w kraju.

d2nc7dr

Według badań opublikowanych na stronie NowThis.com jedna na pięć studentek w Stanach doświadczyła napaści na tle rabunkowym lub seksualnym, nie ruszając się nawet z kampusu. W styczniu bieżącego roku toczyło się ponad 165 postepowań karnych dotyczących napastowania seksualnego studentek. Takie dane przedstawiło Office of Civil Rights, które zajmuje się przestępstwami na tle seksualnym.

W Stanach gwałty na kampusach są niestety zjawiskiem powszechnym i bardzo często utajanym. Zwłaszcza, kiedy napaści dokona znany sportowiec z drużyny akademickiej lub robiący karierę w polityce student. W 2004 dwie uczennice Colorado University oskarżyły swoją uczelnię o tolerowanie seksualnych awansów ze strony kandydatów do drużyny futbolowej. Dopiero sąd apelacyjny przyczynił się do opinii o braku należytego nadzoru. University of Colorado zgodziło się w 2007 roku na zapłacenie studentkom 2,5 miliona dolarów.

   Getty Images
(Getty Images)

Miejscem przedmiotowego i brutalnego traktowania kobiet są również akademickie bractwa. - To zaczyna się już na pierwszym roku. Na imprezach kobiety traktowane są jak towar. Chłopcy mogą robić z dziewczynami to, na co mają ochotę. I robią - tak sprawę skomentowała w mediach Jordana Gilman, absolwentka Cornell University.

d2nc7dr

BASU chce zmienić te przerażające statystyki, oferując pomoc każdej studentce w kraju. Jeżeli uratuje to chociaż jedną z nich, jesteśmy jak najbardziej na tak. I liczymy na to, że eAlarmy będą wkrótce lepiej dostępne także w naszym kraju.

d2nc7dr

Podziel się opinią

Share
d2nc7dr
d2nc7dr