Tyle płaci pracownikom rolniczka z Podlasia. Padły kwoty

Justyna Maciorowska z serialu dokumentalnego "Rolnicy. Podlasie" zdradziła, jakie wynagrodzenie oferuje swoim pracownikom. - Jeżeli chodzi o pracownika na oborze, to wbrew pozorom to nie jest praca za najniższą krajową, jakby komuś mogłoby się wydawać - tłumaczy.

Justyna Maciorowska ujawniła, ile płaci pracownikomJustyna Maciorowska ujawniła, ile płaci pracownikom
Źródło zdjęć: © Fokus TV - zrzut ekranu | Rolnicy. Podlasie

Justyna i Łukasz Maciorowscy to jedni z najbardziej lubianych bohaterów serialu dokumentalnego "Rolnicy. Podlasie". Ich autentyczność szybko zdobyła serca widzów programu. Oboje prowadzą na co dzień gospodarstwo z hodowlą bydła i z pewnością nie narzekają na brak pracy. Z tego też względu potrzebują wielu rąk do pomocy. W nowym wywiadzie zdradzili, ile można u nich zarobić.

Ile płacą pracownikom Justyna i Łukasz z "Rolników"?

Justyna Maciorowska ujawniła w rozmowie z portalem party.pl, że kwota wynagrodzenia danego pracownika w ich gospodarstwie zależy od jego predyspozycji i doświadczenia.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Najbardziej lubiane pary z “Rolnik szuka żony”

- Jeżeli chodzi o pracownika na oborze to wbrew pozorom to nie jest praca za najniższą krajową, jakby komuś mogłoby się wydawać. To też nie jest praca dla każdego. (...) Płacimy nie tak, jak dla początkującego pracownika, tylko jak dla fachowca. Dla takiego początkującego pracownika może się przeplatać od 4500 zł do nawet 8500 netto - mówiła.

Choć takie kwoty mogą niektórych zaskoczyć, Maciorowscy cenią swoich pracowników.

Myślała, że do ślubu nie dojdzie

Justyna Maciorowska powróciła także w rozmowie z Party do wspomnień związanych ze ślubem. Okazuje się, że zorganizowany aż na 300 osób, mógł nie dojść do skutku. Panna młoda myślała, że jej przyszły mąż nie pojawi się przed ołtarzem ze względu na pracę.

- Ja byłam przerażona, bo byłam pewna, że mąż nie przyjedzie. (...) Mój mąż w noc przed naszym ślubem kosił trawę. Całą noc kosił trawę. (...) Goście się zaczęli niepokoić, bo miał być kawaler - a nie ma. Oczywiście mąż telefonu nie odbierał i ja byłam pewna, że on nie przyjedzie - wyznała.

Jej czarny scenariusz na szczęście się nie sprawdził. Pan młody pojawił się na czas.

© Materiały WP

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥