Wszystko, czego potrzebujesz na co dzień i na święta! Wiesz, gdzie to znajdziesz?

Zbiegani po wielkich lokalach handlowych w okresie przedświątecznym, potrafimy zgubić wiele rzeczy – listę zakupów, kilka cennych godzin, czy po prostu… świątecznego ducha. Tymczasem blisko naszego domu, na naszym osiedlu czekają na nas osoby, które z największą przyjemnością pomogłyby nam w skompletowaniu świątecznego koszyka spożywczego, wsparłyby radą, zamówiłyby tę dobrą szynkę od lokalnego dostawcy, a nawet gotowe uszka do barszczu, które w niczym nie ustępują tym domowym. Mowa tutaj o okolicznych sprzedawcach, tych uśmiechających się do nas zza lady i krzyczących „dzień dobry!” z zaplecza naszego lokalnego sklepu.

Obraz
Źródło zdjęć: © materiały partnera

Lokalnie znaczy od serca

Lokalni przedsiębiorcy i handel niezależny odgrywają w naszym życiu ogromną rolę. Aż 60 proc. Polaków nie ma bezpośredniego dostępu do sklepów wielkopowierzchniowych w miejscowościach, w których mieszkają. Aby zrobić zakupy w takich miejscach, muszą do nich pojechać. Zazwyczaj wiąże się to z poświęceniem dobrych kilku godzin na taki wyjazd.

Tymczasem osiedlowe sklepy są zawsze blisko. Ich asortyment jest równie bogaty, atmosfera zakupowa bardzo przyjemna, a i znajomego można spotkać, porozmawiać.

Lokalni przedsiębiorcy to najczęściej nasi znajomi i sąsiedzi. Osoby o wielkim sercu, ale i równie wielkiej determinacji. Pomimo panujących ostatnio trudnych warunków, wymagań sanitarnych, rosnącej konkurencji na rynku, oni trwają i starają się sprostać wszelkim wymaganiom. I robią to z sukcesem! Prowadzą swoje sklepy, często sami pracując w nich jako sprzedawcy, dbają o szeroki asortyment i miły dla oka wygląd lokalu.

Obraz
© materiały partnera

Jednocześnie wiedzą, jakie potrzeby mają ich klienci. Przeważnie sami decydują o zatowarowaniu, więc bez problemu możemy ich poprosić, by zamówili produkty, które nas interesują. To nasi wspaniali ludzie, którzy zawsze przyjdą nam z pomocą, wskażą, gdzie leży dany produkt, zaproponują nowości, a przy okazji – przekażą najnowsze wieści z osiedla. Tę ich zwykłą-niezwykłą postawę świetnie przedstawia wideo, które kilka dni temu pojawiło się na portalu YouTube. W piękny i poruszający sposób przedstawia to, czego szukamy w lokalnych sklepach. Aż chce się jeden z nich odwiedzić jeszcze dzisiaj.

Atmosfera osiedlowego sklepu

Właściciele i sprzedawcy lokalnych sklepów są nam bliscy. Zazwyczaj to ludzie, którzy od lat prowadzą swoją działalność i sami niedaleko mieszkają. Może to nasi bliżsi lub dalsi znajomi z sąsiedztwa? Często znają nasze imię, a czasami nawet naszych rodziców.

Przychodzimy do nich nie tylko po świeże pieczywo, warzywa i owoce albo gdy nam czegoś nagle zabraknie. Idziemy również po to, by usłyszeć lub powiedzieć dobre słowo, by poczuć się trochę jak w domu. Lokalny sklep jest idealnym miejscem na spokojne zakupy, szczególnie, jeżeli męczy nas gwar i tłum przy kasie. W sklepach osiedlowych jest zupełnie inaczej!

Dlaczego warto robić zakupy w małych sklepach?

Wbrew pozorom lokalne przedsiębiorstwa to nie tylko sklepiki osiedlowe z jednym sprzedawcą, ale również sieciowe i średnie sklepy franczyzowe, znajdujące się w pobliżu naszego miejsca zamieszkania.

Obraz
© materiały partnera

Robienie w nich zakupów to oderwanie się od szybkości świata, zatrzymanie się na chwilę i zamienienie kilku słów z drugim człowiekiem. Tutaj towar jest równie dobrej jakości, świeży i apetycznie wyglądający. Pieczywo, owoce, czy garmażeria zamawiane są od regionalnych dostawców, a w razie potrzeby, np. konieczności przestrzegania specjalnej diety, właściciel z przyjemnością zamówi dla nas konkretne produkty. Dzięki temu nie będziemy już musieli jeździć po różnych sklepach, by znaleźć bezglutenowy chleb czy ulubione bezlaktozowe mleko. A co się stanie, jeżeli okaże się, że zabrakło nam paru drobnych albo zabraliśmy nie tę kartę płatniczą z domu? No właśnie – nic. Zaprzyjaźniona sprzedawczyni zapewne odłoży spokojnie zakupy za ladę i poczeka aż wrócimy z powrotem. Albo puści do nas oko i powie, że oddamy przy okazji.

Bardzo ważne jest również to, że, robiąc zakupy w niewielkich sklepach, wspieramy pracę naszych lokalnych przedsiębiorców – zarówno właścicieli sklepów i sprzedawców, jak też rodzimych producentów. W dzisiejszych niepewnych czasach warto to docenić. Dlatego w tym roku zaopatrzmy się w produkty potrzebne nam do przygotowania kolacji wigilijnej i bożonarodzeniowego obiadu w lokalnych sklepach osiedlowych. Warto!

Pamiętajmy, że właściciele tych placówek, pomimo wielu trudności, dbają o to, by codziennie rano w sklepie znalazły się jeszcze ciepłe bułki i pięknie pachnące jabłka. To osoby, których może czasami nie zauważamy, może nie zawsze o nich pamiętamy, ale gdyby ich nagle zabrakło, nasze życie stałoby się znacznie uboższe.

Wybrane dla Ciebie
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"To pułapka". Mówi, do czego doprowadziło go picie
"To pułapka". Mówi, do czego doprowadziło go picie
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Dorastała w cieniu komunizmu. O śmierci ojca Holland dowiedziała się z gazet
Dorastała w cieniu komunizmu. O śmierci ojca Holland dowiedziała się z gazet
Idealne spodnie dla dojrzałych. Wybór Wachowicz to strzał w dziesiątkę
Idealne spodnie dla dojrzałych. Wybór Wachowicz to strzał w dziesiątkę
Ten grzech powtarza się nagminnie. Księża mówią jasno
Ten grzech powtarza się nagminnie. Księża mówią jasno
Koniec serialu Polsatu. Tak komentuje to Socha
Koniec serialu Polsatu. Tak komentuje to Socha
Polacy ruszają po promocje. Boją się jednej rzeczy
Polacy ruszają po promocje. Boją się jednej rzeczy
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇