Blisko ludziWyznania byłej zakonnicy

Wyznania byłej zakonnicy

Kinga Kwiecień

27.02.2016 08:32, aktual.: 21.03.2016 15:38

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Wiele osób wyobraża sobie, że życie klasztorne to przede wszystkim modlitwa. Tymczasem dzień wypełnia praca - ciężka, żmudna, często po kilka czy kilkanaście godzin na dobę.

Ewelina o życiu zakonnym myślała już w liceum. W tym czasie regularnie uczestniczyła w rekolekcjach, podczas których spotykała siostry zakonne współpracujące z młodzieżą. Zafascynowana nimi, tuż po maturze złożyła podanie o przyjęcie do zakonu. Prośbę rozpatrzono pozytywnie. Jakie było rozczarowanie dziewczyny, gdy okazało się, że zamiast edukacji i przyjaźni z innymi siostrami, czekały ją ciężka praca fizyczna i bezwzględne posłuszeństwo wobec przełożonych.

- Istnieje przeświadczenie, że młoda dziewczyna w klasztorze jest wyrobnicą. Z miłości do Jezusa poświęca życie, ale jest od czarnej roboty - mówi Ewelina.

Wiele osób wyobraża sobie, że życie klasztorne to przede wszystkim modlitwa. Tymczasem dzień wypełnia praca - ciężka, żmudna, często po kilka czy kilkanaście godzin na dobę. Jeśli ktoś jest nieposłuszny, czeka go kara. Jeśli któraś z sióstr decyduje się odejść, robi to po cichu, bez możliwości pożegnania się. Ewelina odeszła po 6 latach. Nie dała rady. Jak mówi - wierzy, że Bóg prowadzi ją nadal przez życie. Obecnie kobieta pracuje jako katechetka.

Zobacz także:

jm

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (806)
Zobacz także