Zatrzymało ją CBA. Mówi, kto wtedy zebrał 600 tys. zł kaucji

Weronika Marczuk udzieliła wywiadu, w którym wspomniała zatrzymanie przez CBA
Weronika Marczuk udzieliła wywiadu, w którym wspomniała zatrzymanie przez CBA
Źródło zdjęć: © AKPA

20.11.2023 09:58, aktual.: 20.11.2023 10:42

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Weronika Marczuk udzieliła wywiadu, w którym wspomniała zatrzymanie przez CBA. Była żona Cezarego Pazury opowiedziała, jak zareagowali na to wówczas jej znajomi, w tym Michał Piróg. - Mówił, że jest gotów rękę oddać - oznajmiła.

Producentka filmowa, prawniczka, autorka książek. Była żona Cezarego Pazury. Weronika Marczuk jest obecna w polskim show-biznesie od wielu lat. Choć kojarzy się przede wszystkim z pozytywnymi rzeczami, w jej życiu miał miejsce bardzo nieciekawy incydent, związany z zatrzymaniem przez CBA. Opowiedziała o nim w nowym wywiadzie.

Weronika Marczuk o zatrzymaniu przez CBA

Weronika Marczuk została zatrzymana przez funkcjonariuszy CBA 23 września 2009 roku. Mężczyzna, znany jako "agent Tomek", oskarżył ją wówczas o przyjęcie łapówki w wysokości 450 tys. zł za pomoc w prywatyzacji Wydawnictw Naukowo-Technicznych. Trzy dni później opuściła areszt za kaucją. Do Sądu Okręgowego wpłacono 600 tys. zł.

W 2010 roku Marczuk wydała książkę pt. "Chcę być jak agent", w której opisała szczegóły zatrzymania. Kilka miesięcy później prowadzone wobec niej śledztwo zostało umorzone.

W ostatnim wywiadzie dla party.pl była żona Pazury została zapytana o wspomnienia z tego czasu. W rozmowie wyznała, że po ponad 10 latach wspomina ten dzień "jak film".

- Jak się dzieje coś z tobą, czego nie oczekujesz i nie rozumiesz, co się dzieje, to nie było dla mnie jakieś straszne. Ja w ogóle nie rozumiałam. Śmiałam się przez dwa dni, ponieważ byłam przekonana, że to jest pomyłka. I tak się stało ostatecznie. To była pomyłka - powiedziała.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

"Mówił, że jest gotów rękę oddać"

Weronika Marczuk otrzymała w trudnych chwilach bardzo duże wsparcie od znajomych, którzy pomogli także finansowo.

- Nawet nie jestem w stanie policzyć, ale wyobraźcie sobie, że wyznaczono wtedy kaucję, o czym też nie wiedziałam (...). Za moimi plecami zbierano ogromną kwotę na kaucję i ją zebrano w ciągu dwóch dni - wyjawiła w rozmowie z dziennikarką party.pl.

Jedną z osób, która stanęła za nią murem, był tancerz i choreograf Michał Piróg.

- Mówił, że jest gotów rękę oddać za to, że ja nigdy bym tego nie zrobiła.
Weronika Marczuk i Michał Piróg w 2008 roku
Weronika Marczuk i Michał Piróg w 2008 roku© AKPA | AKPA

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (96)
Zobacz także