Codziennie słyszeli dźwięk zza ściany. Napisali list

"Jeśli mogłoby to pomóc, chętnie zrobimy mały prezent w postaci miękkich kapci – powiedzcie tylko ile par i w jakich rozmiarach" - napisali sąsiedzi z dołu, zostawiając list. "Czy Waszym zdaniem podrzucanie takiego listu jest w dobrym tonie?" - pyta ekspertka od savoir-vivre, Aleksandra Pakuła.

List od sąsiadów wzbudził emocjeList od sąsiadów wzbudził emocje
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Instagram | aleksandrapakulapl

Życie w bloku, szczególnie w budynkach o cienkich ścianach i stropach, często niesie ze sobą konieczność radzenia sobie z odgłosami życia codziennego sąsiadów. Spore emocje wywołała fotografia listu opublikowanego przez Aleksandrę Pakułę, ekspertkę od savoir-vivre, w którym sąsiedzi w niecodzienny sposób próbowali rozwiązać problem hałasu. Gest ten wzbudził w sieci gorącą dyskusję – od zachwytów nad kreatywnością i życzliwością, po krytykę formy komunikacji.

Twarzą w twarz czy na kartce?

Mieszkańcy piętra poniżej napisali do swoich sąsiadów z uprzejmą prośbą o ograniczenie hałasów. List Pauliny i Alexa można uznać za przykład tzw. "uprzejmej dyplomacji", choć niektórzy uważają, że jest on przesiąknięty sarkazmem i pasywną agresją.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Wszechmocne 2024: Aneta Rygielska, polska bokserka, olimpijka i ambasadorka Suzuki

"Drodzy sąsiedzi! Zapewne o tym nie wiecie, ale stropy w naszym budynku okazały się być wyjątkowo cienkie. Postanowiliśmy Was o tym poinformować, bo ostatnio rozmawialiśmy o spadających klockach, czasami śpiewacie coś, a to, jak śpiewacie, jest naprawdę imponujące! Przez sufit czasem przebijają się dźwięki w rytmie tańca i dochodzi cieszący się Waszą energią, to musimy przyznać, że bywa to trochę uciążliwe, szczególnie późnymi wieczorami, bo budzi nas to" - czytamy.

Podpisani pod listem nadawcy zaproponowali wsparcie. "Jeśli mogłoby to pomóc, chętnie zrobimy mały prezent w postaci miękkich kapci – powiedzcie tylko ile par i w jakich rozmiarach. Jednocześnie obiecujemy nie stąpać zbyt głośno z dołu. Nie chcieliśmy się narzucać, dlatego zostawiamy list, jednak jeśli chcecie się poznać, to zapraszamy na kawę" - napisali.

"Co sądzicie o takich kontaktach z sąsiadami? Czy Waszym zdaniem podrzucanie takiego listu jest w dobrym tonie? Jak Wy załatwialibyście sprawę, gdyby u Was występował taki problem? A jak poczułybyście się, znajdując taki list pod swoimi drzwiami? Czy Waszym zdaniem oferowanie zakupu kapci i załączanie podkładek jest w dobrym tonie?" - zapytała z kolei Aleksandra Pakuła.

Co jest w dobrym tonie? Sąsiedzkie savoir-vivre

Choć list był napisany w delikatnym i humorystycznym tonie, reakcje na jego treść w internecie były skrajnie różne. Komentujący byli bardzo podzieleni. Niektórzy uznali list za miły i nienachalny, inni zarzucali jego autorom brak odwagi. Nie brakowało też oskarżeń o ironię i fałszywą uprzejmość.

"Moim zdaniem powinno zostać to załatwione twarzą w twarz z sąsiadami. Ja bym odebrała ten list bardzo ironicznie i czułabym się mimo wszystko źle" - napisała jedna z kobiet.

"Mnie taki list by zdenerwował. Raz, że zwracanie uwagi na to, że ktoś chodzi po swoim mieszkaniu, jest słabe, a dwa, że takie rzeczy załatwia się jednak osobiście. Jeśli ktoś nie ma odwagi porozmawiać twarzą w twarz, to znaczy, że temat nie jest aż tak poważny. W przeciwnym razie każdy w końcu straciłby cierpliwość i wyrzuciłby swoje pretensje".

Inni znaleźli jednak pozytywy. "Moim zdaniem super! W bardzo delikatny sposób przedstawiono problem i ja sama na pewno wzięłabym do siebie taką uwagę sąsiadów z dołu. Jest jednak ryzyko, że trafi się na złośliwców, którzy specjalnie jeszcze mocniej będą tupać i szurać - ale to raczej rzadkość".

"Przeczytałam list dwukrotnie i nie widzę w nim niczego niestosownego" - czytamy w sekcji komentarzy.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl

© Materiały WP
Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
"Ja w domu nic nie robię". Wszystkie obowiązki przejął mąż
"Ja w domu nic nie robię". Wszystkie obowiązki przejął mąż
Kup zamiast karpia i dorsza. Najzdrowsza ryba na święta
Kup zamiast karpia i dorsza. Najzdrowsza ryba na święta
Napisała nekrolog dla siostry. Treść wielu oburzyła
Napisała nekrolog dla siostry. Treść wielu oburzyła
Nowy biust i zęby. Po metamorfozie u Rozenek jest nie do poznania
Nowy biust i zęby. Po metamorfozie u Rozenek jest nie do poznania
"Oddała" swoje ciało na sześć godzin. Przeraża, do czego posunęli się ludzie
"Oddała" swoje ciało na sześć godzin. Przeraża, do czego posunęli się ludzie
Był miłością jej życia. Tak zachował się, gdy zachorowała
Był miłością jej życia. Tak zachował się, gdy zachorowała
Beata Ścibakówna cała w prześwitach. Tak przyszła na wielką galę
Beata Ścibakówna cała w prześwitach. Tak przyszła na wielką galę
Torbicka na gali Teatru Wielkiego. Postawiła na klasykę z odważnym twistem
Torbicka na gali Teatru Wielkiego. Postawiła na klasykę z odważnym twistem
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇