Trwa ładowanie...

Anna Popek wynajęła mieszkanie. Zrobiła to dla swojego psa

Anna Popek zdradziła, że wynajęła mieszkanie z myślą o wyjątkowym członku rodziny – suczce Karmelce, która towarzyszy jej rodzinie od wielu lat. Dziennikarka nazwała psa przyjacielem i wyjaśniła powody, dla których zdecydowała się na przeprowadzkę.

Share
Anna Popek wynajęła mieszkanieAnna Popek wynajęła mieszkanieŹródło: ONS.pl
d2lcedw

Anna Popek podzieliła się z widzami programu "Pytanie na śniadanie" wzruszającą historią. Dziennikarka i prezenterka TVP przyznała, że zdecydowała się na przeprowadzkę z myślą o swoim psie. Co się stało?

Anna Popek wynajęła mieszkanie. Zdradziła powody swojej decyzji

Anna Popek zyskała rozpoznawalność jako gospodyni porannego programu TVP 2 "Pytanie na śniadanie". Przez pewien czas w studiu towarzyszył jej pies – suczka o imieniu Karmelka, mieszaniec w typie golden retrivera. Niestety, zwierzę nie jest już w najlepszej kondycji i nie pojawia się na planie.

Karmelka jest już starsza i schorowana. Według dziennikarki potrzebuje teraz specjalnych warunków, w których będzie czuła się komfortowo. To z myślą o niej dziennikarka zdecydowała się na przeprowadzkę do mieszkania z ogrodem.

d2lcedw

"Chcę, żeby miała spokojną starość i żeby dożyła swoich dni w otoczeniu najbliższych, więc nie mając domu z ogrodem, wynajęłam dla nas nieduże mieszkanie z ogródkiem" – wyznała na Instagramie Anna Popek i podzieliła się informacją, jak teraz wygląda życie jej psa. "Karmelka leży sobie całe dnie pod wielkim orzechem w cieniu i spokojnie przygląda się światu" – napisała.

Dziennikarka cieszy się ze swojej decyzji. "Mamy poczucie spełnionego obowiązku i lojalności wobec naszego przyjaciela" – przyznała.

Fani w komentarzach wyrażają uznanie dla dziennikarki. "Szacunek pani Aniu" – piszą.

Smacznego na dzień dobry Odc. 5: Owsianka w słoiku

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl
d2lcedw
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2lcedw
d2lcedw