Blisko ludziAnna Popek przeżywa ciężkie chwile. Jak przyznaje ma momenty załamania

Anna Popek przeżywa ciężkie chwile. Jak przyznaje ma momenty załamania

Anna Popek przeżywa ciężkie chwile. Jak przyznaje ma momenty załamania
Źródło zdjęć: © East News
Aleksandra Sokołowska

13.05.2020 09:00, aktual.: 13.05.2020 09:40

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Anna Popek udzieliła wywiadu, w którym powiedziała, jak radzi sobie w czasach pandemii i narodowej izolacji. Stara się pozytywnie podchodzić do sytuacji, ale i u niej pojawiają się ciężkie chwile i momenty załamania. – Potrafię się nad sobą poużalać, ale wtedy córki szybko stawiają mnie do pionu – przyznaje prezenterka.

Dziennikarka i prezenterka telewizyjna w rozmowie z "Faktem" opowiedziała, jak teraz wygląda jej codzienność. Ma sporo wolnego czasu, który poświęca na czytanie książek, rozmowy z najbliższymi i przemyślenia. Często towarzyszy temu dobry humor i pozytywne nastawienie do sytuacji. Jej dzień nie jest już tak napięty, jak w okresie przed pandemią. Anna Popek rano biega z córką, która przez pandemię wróciła ze szkoły w Holandii. Stara się też ćwiczyć i zdrowo gotować. Taki właśnie optymizm na zdjęciach na jej profilu instagramowym.

– Mój optymizm wynika z połączenia genów, tych śląskich i tych z Kresów. Te pierwsze dają mi to, że jestem twarda jak węgiel, a dzięki drugim mam dużą wyobraźnię i fantazję – powiedziała Anna Popek podczas wywiadu. W cięższych chwilach ratuje ją poczucie humoru.

Anna Popek wyznała, że zdarzają jej się gorsze chwile

Na szczęście w takich sytuacjach ma ją kto pocieszyć i postawić do pionu. Córki wspierają ją całym sercem. – I to jest ważne, że nawet jeśli przyjdzie gorszy moment i chce się popłakać, to można. Ale następnie trzeba wziąć się w garść i szukać pozytywów – przyznała.

Prezenterka ma też dla nas radę na gorsze czasy. Brzmi ona: "nie odpuszczać". Trzeba mieć zasady i fason. Dobrze też stworzyć sobie plan dnia i wyznaczać zajęcia, które będą nas trzymały w ryzach. – Musimy pamiętać o takich prozaicznych rzeczach, jak poranne mycie zębów, przebranie się z piżamy czy ugotowanie czegoś. Bo jeżeli my sobie odpuścimy, to może to wpłynąć również negatywnie na domowników – radzi. I sama ma ogromną nadzieję, że pandemia niedługo się skończy i wrócimy do normalności.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (15)
Zobacz także