ycipk-2oimzm

"Bomblostrada" w centrum miasta. Drogi rowerowe są wykorzystywane nie tylko przez rowerzystów

Pięć tysięcy złotych kary. Tyle muszą zapłacić matki, które pchają wózek z dzieckiem na ścieżce rowerowej. Jednak ani to, ani zagrożenie w postaci pędzącego rowerzysty, nie przekonuje ich do zmiany trasy.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Rowerzyści często muszą uważać na ludzi wchodzących na ścieżkę rowerową
Rowerzyści często muszą uważać na ludzi wchodzących na ścieżkę rowerową (Getty Images)
ycipk-2oimzm

Gdańsk Łostowice. Julia zjeżdża z górki za centrum handlowym i bardzo szybko nabiera prędkości. Kilkadziesiąt metrów pod sobą widzi zielone światło, a za nim pagórek, na który musi podjechać.

- Większość osób rozpędza się na tym odcinku, żeby potem nie musieć tyle pedałować pod górę – opowiada. – Wszyscy o tym wiedzą, nawet kierowcy, którzy tam skręcają. Ludzie tam jeżdżą z bardzo dużą prędkością.

Mimo tego, tuż przed przejściem na ścieżkę rowerową wjeżdżają dwie matki z wózkami, które zajęte rozmową, nie zauważają
zjeżdżającej Julii.

- Zaczęłam dzwonić dzwonkiem, ale chyba mnie nie usłyszały, mogłam być za daleko. Potem krzyknęłam "uwaga" i dopiero wtedy się przesunęły, w ostatniej chwili. I jeszcze zaczęły za mną krzyczeć, że jadę jak wariatka. A to one były na mojej drodze – dodaje.

ycipk-2oimzm

Zobacz także: Szybki sposób na piegi. To najmodniejszy makijaż sezonu

"Bo nie będzie się męczyła"

Iga, w przeciwieństwie do Julii, nie była rozpędzoną rowerzystką. W jej przypadku do tragedii mogły doprowadzić barierki okalające ścieżkę rowerową.

ycipk-2oimzm

- Jechałam ścieżką, która z jednej strony miała trzypasmową drogę, a z drugiej była rozdzielona od chodnika barierkami – mówi. - Jest na tyle wąska, że przy mijance z innym rowerem zawsze zwalniam, bo boję się o niego zahaczyć.

Iga jechała dość szybko, gdy zauważyła, że z drugiej strony nadciąga matka z wózkiem.

- Matka szła w moją stronę tak, jakby w ogóle mnie nie widziała. Jeszcze żeby chociaż zjechała na lewo, ale nie, ona uparcie jechała z wózkiem po mojej stronie.

Dziewczyna nie tylko zwolniła, ale musiała zsiąść z roweru, żeby móc bezpiecznie minąć wózek z dzieckiem.

ycipk-2oimzm

- Powiedziałam jej, że to nie jest miejsce na wózek, że następny rowerzysta nie zwolni i wypadek gotowy. A ona do mnie, że nie będzie się męczyła na nierównych płytach na chodniku i tu jest jej łatwiej. Serio? To jest warte ryzyka, że wp….y się w ciebie rozpędzony rowerzysta? Przecież w tak małej przestrzeni szansa, że rozpędzony rowerzysta i wózek się zmieszczą, jest właściwie żadna. Nawet jeśli jadą po właściwej stronie.

Zderzenie wózka z rowerem

Agata po 10-tym razie przestała liczyć dzieci, które wbiegają jej pod rower. Jadąc do pracy wie dokładnie, w których miejscach trzeba zwolnić i dzwonić dzwonkiem ile się da, bo inaczej jazda rowerem zamienia się w slalom między żywymi przeszkodami.

ycipk-2oimzm

- Ja nie wiem, czy ci ludzie nie zdają sobie sprawy z tego, jakie to może mieć konsekwencje? Jak duże niebezpieczeństwo stwarzają spacery po ścieżce rowerowej? Że narażają nie tylko siebie, ale też dziecko. Jakie ono ma szanse w zderzeniu z rozpędzoną kupą metalu? To ono jest przecież na pierwszej linii w razie zderzenia.

Pół roku temu Agata nie zauważyła wózka na zakręcie. Na szczęście nic się nikomu wówczas nie stało, bo dziecko, zamiast w wózku, szło obok niego.

- Skończyło się na tym, że byłam potłuczona i miałam kilka siniaków. Zarówno wózek, jak i rower były właściwie całe, nie licząc drobnych zadrapań. Ale nawet nie chcę myśleć co by było, gdyby w tym wózku było dziecko.

Na forach internetowych ścieżki rowerowe, często wybierane przez matki, nazywane są "bomblostradą" lub trasą dla "brajanmobilów". Internauci zgodnie twierdzą, że problem jest bardzo duży, a wózki w takich miejscach są zagrożeniem zarówno dla dzieci, jak i dla rowerzystów.

5000 zł kary

Jak donosi "Dziennika Gazeta Prawna", 5000 zł mandatu grozi ludziom, "którzy pchają wózek z nieletnim albo jadą z nim jednośladem po drodze rowerowej". Taki przepis ma być efektem "źle skonstruowanego art. 89 kodeksu wykroczeń, który mówi o zakazie przebywania na drodze publicznej dziecka poniżej siódmego roku życia".

ycipk-2oimzm

"Zwrócił na to uwagę Sąd Rejonowy w Sokółce, który jednocześnie zadał w tej sprawie pytanie do Trybunału Konstytucyjnego" – czytamy w "DGP" – "Sąd ma wątpliwości, czy ten przepis k.w. jest zgodny z przepisami ustawy zasadniczej: art. 2 (zasada prawidłowej legislacji), art. 48 ust. 1 (prawo do wychowania dziecka uwzględniające stopień jego dojrzałości), a także art. 52 ust. 1 (prawo do swobodnego poruszania się)".

Jak widać, nawet tak wysoka kara nie powstrzymuje matki od wyjazdu na "bomblostradę".

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Polub WP Kobieta
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

ycipk-2oimzm