Boska Eva Longoria na Oscarach 2024. Jej suknia to majstersztyk
Weszła na oscarowy czerwony dywan i olśniła. Czym? Klasyką z nieoczywistym sznytem. Eva Longoria na gali rozdania najważniejszych nagród filmowych zaprezentowała się w czarnej sukni wieczorowej, która pięknie podkreślała jej sylwetkę. Nie dało się tego zrobić lepiej.
10.03.2024 | aktual.: 10.03.2024 23:14
W zeszłym roku Eva Longoria zaskoczyła swoich kolegów i koleżanki z branży debiutem reżyserskim. Ale to nie wszystko. Komediodramat "Flamin’ Hot: Smak sukcesu" otrzymał nominację do Oscara w kategorii "najlepsza piosenka" za utwór "The Fire Inside", którego autorem jest Diane Warren.
I choć prawdopodobnie nie ma szans na statuetkę, to nic dziwnego, że Eva Longoria w ten wyjątkowy niedzielny wieczór weszła na czerwony dywan z podniesioną głową. W końcu jej pierwsze wyreżyserowane dzieło napawa ją dumą. Ponadto w świetle fleszy prezentowała się zjawiskowo. Ma ogromne szanse, by znaleźć się w ścisłej "topce", jeśli chodzi o stylizacje z Oscarów 2024.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
Eva Longoria zachwyciła w opiętej sukni na Oscarach 2024
Eva Longoria udowodniła, że klasyka, oprócz tego, że zawsze się obroni, potrafi zapierać dech w piersiach. Aktorka i świeżo upieczona reżyserka na gali rozdania Oscarów zaprezentowała się w czarnej sukni wieczorowej z kolekcji haute couture Tamary Ralph. Choć minimalizmu nie ma we krwi, tym razem postawiła na gładki materiał i nieskomplikowany krój dobrze wszystkim znanej syrenki.
Kreacja zwracała uwagę za sprawą trenu, jednak pierwsze skrzypce odegrał dekolt hiszpański o sztywnej konstrukcji i kształcie ostro zakończonej łódki. To był właśnie kluczowy "zadzior", bez którego eksperci ze świata mody mogliby określić suknię Longorii mianem nudnej.
Klasa sama w sobie
Naszej uwadze nie umknęła również kolia, prawdopodobnie diamentowa, która pomimo kosztownych kamieni miała charakter minimalistyczny. Jej towarzyszami były niewielkie kolczyki. Eva Longoria trafiła w dziesiątkę, stawiając na proste, rozpuszczone włosy. Cały efekt był dzięki temu spójny.
Zapraszamy na grupę na Facebooku - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!
Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl