Blisko ludziBudżet domowy. Zarabia 2000 zł i traktuje partnera "jak bankomat". On nie wie, co robić

Budżet domowy. Zarabia 2000 zł i traktuje partnera "jak bankomat". On nie wie, co robić

Budżet domowy. Zarabia 2000 zł i traktuje partnera "jak bankomat". On nie wie, co robić
Źródło zdjęć: © Getty Images

28.10.2019 18:26, aktual.: 28.10.2019 21:17

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

"Jak ustalić finanse w związku, jeśli zarabiam znacznie więcej niż kobieta?" – to pytanie podzieliło internautów. Choć jedni są przekonani, że w związku wszystko jest wspólne, inni ze współczuciem kręcą głowami.

Ona zarabia 2000 zł, on kilkanaście razy więcej. Są razem od 10 miesięcy i choć ze sobą nie mieszkają, myślą o wspólnej przyszłości. Jemu przeszkadza jednak, że ukochana coraz częściej "wykorzystuje", że to on zarabia o wiele więcej. "Jak to zrobić, aby nie ranić jej uczuć, a także nie dawać furtki do traktowania mnie jak bankomat?" – pyta na forum WP Kafeteria.

Problem z domowym budżetem. Gdy mężczyzna zarabia więcej

"Ja coś kupuję, dorzucam pieniądze, czy np. za większy wyjazd płacę tylko ja, ale widzę, że stopniowo granica się przesuwa. Ona nawet nie zapyta, czy oddać mi pieniądze za coś, gdy dokładam, bo jej brakuje" – żali się mężczyzna. Nie ukrywa, że obecny związek traktuje poważnie i myśli o założeniu rodziny. Chciałby, aby po ślubie każde z nich miało własny budżet, a część pieniędzy byłaby wspólna. Ma jednak dość, że partnerka coraz częściej korzysta z jego finansów.

Wpis internauty wywołał ogromne poruszenie na forum. Zdaniem części osób biorących w dyskusji, mężczyzna powinien zachować ostrożność, bo kobieta już zaczęła go traktować jak wspomniany przez niego "bankomat". Niektórzy pytali wprost, dlaczego poinformował dziewczynę o zarobkach. Gdyby to ukrył, wiedziałby, że ich związek opiera się na miłości, nie korzyściach płynących z większej pensji.

Jest jednak druga strona medalu. Część komentujących uznała, że z "takim" podejściem autor wpisu nie powinien w ogóle myśleć o małżeństwie i zakładaniu rodziny – ich zdaniem w związku nie ma podziału na "moje" i "twoje", a pary powinny dzielić się tym, co mają. Bez wyliczania i zaglądania sobie do portfela.

Czy waszym zdaniem obawy mężczyzny są uzasadnione i powinien dać partnerce do zrozumienia, że nie powinna tak często polegać na jego finansach? A może jesteście zwolennikami podejścia, że w związku, nawet nieformalnym, nie powinno być rozdzielności majątkowej?

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (15)
Zobacz także