WP

Bycie optymistą może niekorzystnie wpływać na związek

Zbyt pozytywny stosunek do życia może zaszkodzić twojemu związkowi. O ile na ogół optymizm się przydaje, dobrze wpływa na zdrowie i psychikę, pomaga w radzeniu sobie ze stresem, o tyle w małżeństwie może oznaczać kłopoty, a niekiedy nawet je zniszczyć. Kiedy tak się dzieje?
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Bycie optymistą może niekorzystnie wpływać na związek
(123RF)
WP

Zbyt pozytywny stosunek do życia może zaszkodzić twojemu związkowi. O ile na ogół optymizm się przydaje, dobrze wpływa na zdrowie i psychikę, pomaga w radzeniu sobie ze stresem, o tyle w małżeństwie może oznaczać kłopoty, a niekiedy nawet je zniszczyć. Kiedy tak się dzieje?

Najnowsze badanie pokazuje, że optymistyczne nastawienie może być ciężarem w sferze relacji międzyludzkich. Oczekiwanie od życia wszystkiego, co najlepsze, może powstrzymywać przed podjęciem odpowiednich kroków w momencie, gdy przyjdzie się zmierzyć z trudnościami.

Zdaniem Lisy A. Neff i Andrew L. Geersa, którzy wyniki swoich badań opublikowali w „Periodyku Osobowości i Psychologii Społecznej” („Journal of Personality and Social Psychology”), nowożeńcy powinni poświęcać więcej uwagi temu, w jaki sposób wcielają w życie swój optymizm.

WP

W sytuacji, gdy wszyscy naokoło powtarzają, jak ważne jest pozytywne nastawienie do życia, teoria Neff i Geersa wydaje się dość absurdalna. Badacze podkreślają jednak, że nie chodzi o to, by przyjmować postawę pesymisty. Radzą tylko, by z optymizmem nie przesadzać. Umiarkowany na pewno nie zaszkodzi, ale osoby, które swoją przyszłość u boku partnera widzą w zbyt różowych barwach, są bardziej narażone na rozczarowanie. Mają też mniejszą zdolność radzenia sobie z sytuacjami kryzysowymi. Nadmiernie optymistyczne i jednocześnie nierealne oczekiwania sprawiają, że nie są w stanie – w razie trudności, których w swoich założeniach nie biorą pod uwagę - wypracować pomyślnego rozwiązania. Takie małżeństwa często nie wytrzymują próby czasu.

Autorzy badania twierdzą, że w najlepszej sytuacji, jeśli chodzi o wzajemne relacje, są małżonkowie cechujący się optymizmem dyspozycyjnym. Pojęcie oznacza, że mają pozytywne przekonania na temat przyszłych wydarzeń, ale jednocześnie wykazują się one pewną stabilnością i dotyczą różnych sfer życia. Takie osoby bardziej angażują się w twórcze rozwiązywanie problemów, kiedy dojdzie do małżeńskiego konfliktu. Cecha ta wydaje się mieć szczególne znaczenie w pierwszym roku po ślubie, kiedy partnerzy przystosowują się do nowej sytuacji.

Natomiast osobom, które swoje optymistyczne nastawienie kierują głównie w stronę związku, a na przykład w życiu zawodowym przyjmują inną postawę, brakuje konstruktywnego podejścia, kiedy ich małżeństwo napotka trudności. Na ogół takie związki są mniej szczęśliwe.

Neff i Geers na razie w swojej teorii są odosobnieni. Większość badań naukowych akcentuje bowiem pozytywne aspekty bycia optymistą, także w kwestii relacji międzyludzkich i intymnych związków. Pesymistom, którzy koncentrują się na złu i zagrożeniach, wątpią w powodzenie swoich i cudzych działań, trudniej znaleźć partnera. A życie z taką osobą też nie jest łatwym zadaniem. Kiedy jednak szala przechyli się zbyt mocno w drugą stronę i optymizm zaburza racjonalne podejście do związku, szanse na to, że będzie dobrze funkcjonował, są raczej niewielkie.

WP

Na podst. Dailymail.co.uk Izabela O’Sullivan (ios/mtr), kobieta.wp.pl

POLECAMY:

* Co szkodzi związkom?*

* Dlaczego kobiety przyciągają niedostępnych mężczyzn?*

WP

* Czy powiedzieć tak?*

Dlaczego zdradzamy?

Polub WP Kobieta
WP
WP
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.
WP