wp

Chciał być romantyczny i znaleźć miłość. Jedyne co znalazł, to głosy krytyki i poważne problemy

List w butelce od setek lat ucieleśniał jedną z najbardziej romantycznych form przekazywania wiadomości. Do morza wyrzucali go rozbitkowie tęskniący za domem i kochankowie pragnący kontaktu. Ich śladem poszedł 49-letni Craig Sullivan, który wysłał aż... 2 tysiące takich listów. To jednak nie wszystkim się spodobało i mężczyzna naraził się na poważne konsekwencje.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Chciał być romantyczny i znaleźć miłość. Jedyne co znalazł, to głosy krytyki i poważne problemy
(123RF.COM)

Niestety jego działanie zostało szybko zbojkotowane przez Scottish Environment Protection Agency (w skrócie SEPA), czyli szkocką agencję zajmującą się ochroną środowiska. Dwa tysiące butelek w rzece River Cree nie przeszło niezauważonych i Craig został oskarżony o zaśmiecanie środowiska naturalnego.

Na szczęście butelki szybko zostały usunięte z rzeki przez okolicznych mieszkańców. Ci również nie kryją swojego oburzenia praktykami romantyka i otwarcie mówią mu: Możesz nie wracać do domu, nie jesteś tu mile widziany. Nieco ostro.

wp

Z powodu tego, że problem odpadków został szybko rozwiązany, mężczyzna nie musi obawiać się konsekwencji prawnych swojego czynu. SEPA nie zamierza wnieść wobec niego żadnego oskarżenia. Poprzestali jedynie na pouczeniu.

Zobacz też: Tragiczny finał pierwszej randki

wp
wp
wp
0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.