GwiazdyDanuta Wałęsa wspomina spotkanie z ojcem Rydzykiem. "Niemal ciągnął mnie za rękę"

Danuta Wałęsa wspomina spotkanie z ojcem Rydzykiem. "Niemal ciągnął mnie za rękę"

Danuta Wałęsa
Danuta Wałęsa

05.12.2020 10:12, aktual.: 02.03.2022 17:52

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Danuta Wałęsa rzadko zabiera publicznie głos, dlatego najwięcej na temat jej życia i poglądów można dowiedzieć się z autobiografii byłej pierwszej damy. To właśnie w książce wyznała, jakie wrażenie zrobił na niej ksiądz Tadeusz Rydzyk.

Danuta Wałęsa, żona byłego prezydenta, niechętnie pojawia się publicznie, a wywiady z nią należą do rzadkości. W związku z tym, gdy kilka lat temu ukazała się jej autobiografia "Marzenia i tajemnice", wiele osób z zaciekawieniem szukało interesujących faktów z życia byłej pierwszej damy.

Danuta Wałęsa opisała wiele ważnych wydarzeń, w których uczestniczyła jako żona prezydenta. Jednym z nich była podróż do Fatimy. Co ciekawe to właśnie tam miała okazję poznać słynnego ojca redemptorystę - Tadeusza Rydzyka.

"W Fatimie osobiście poznałam tego pana z Torunia, w czarnej sukience z koloratką na szyi. Odniosłam bardzo złe wrażenie. Nie miał nic z duchowości, z księdza, z zakonnika. W Fatimie biegał z takim dziwnym wyrazem oczu. (...) Niemal ciągnął mnie za rękę, żebym wypowiadała się dla jego radia. W ten sposób zburzył moje skupienie i zniszczył może przeżycie duchowe" - wspominała.

Była pierwsza dama, nie kryje, że jej nastawienie wobec duchownych jest, delikatnie mówiąc, niezbyt pozytywne. W 2016 roku, podczas wiecu zorganizowanego przeciwko partii rządzącej, powiedziała: "My musimy się po prostu organizować. My nie możemy w tej chwili liczyć na Kościół, choć to przykre i smutne (...) Kościół, mój Boże, powinien być z narodem. Zakonnik powinien żyć w ubóstwie. A ten zakonnik w Toruniu to nie jest zakonnik, to jest biznesmen".

Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (488)