We wrześniu ubiegłego roku wyszło na jaw, że Kinga Duda została doradcą społecznym swojego taty Andrzeja Dudy. Prezydent w wielu wywiadach podkreślał, że córka pomaga mu nieodpłatnie i robi to w ramach wolontariatu. Jednak po zaledwie sześciu miesiącach piastowania tego jakże odpowiedzialnego stanowiska, Kinga postanowiła złożyć rezygnację.
Jaki był powód? "Kinga chce w stu procentach poświęcić się aplikacji adwokackiej" - donosi źródło dziennika Fakt. Podobno absolwentka wydziału prawa Uniwersytetu Jagiellońskiego chce się teraz skupić na dalszym rozwoju kariery w wyuczonym zawodzie. Mówi się, że i tak nie wiązała swojej przyszłości z byciem urzędniczką, dlatego po pół roku postanowiła odejść.
Rodzina życzy powodzenia Kindze Dudzie
Co o tej nagłej zmianie planów Kingi sądzi jej rodzina? Mogłoby się wydawać, że przecież córka prezydenta powinna pomagać ojcu i wspierać go w jego politycznej karierze. Właśnie tak, jak robiła to do tej pory. Jednak okazuje się, że najbliżsi bardzo ją wspierają i w pełni akceptują jej decyzję.
Antoni Duda, czyli brat Jana Dudy, a zarazem stryj Andrzeja Dudy bardzo się cieszy, że Kinga chce się rozwijać i samodzielnie wytycza swoją zawodową ścieżkę.
"Życzę Kindze wszystkiego najlepszego na nowej drodze, trzymam za nią kciuki! - powiedział Antoni Duda w rozmowie z "Super Expressem".
Zobacz także: Kinga Duda odbyła staż w prestiżowej kancelarii. Ile mogła zarobić podczas praktyk?