Blisko ludziKatarzyna Glinka zaapelowała do ministra. Później spadła na nią lawina hejtu

Katarzyna Glinka zaapelowała do ministra. Później spadła na nią lawina hejtu

Katarzyna Glinka zaapelowała do ministra. Później spadła na nią lawina hejtu
Źródło zdjęć: © ONS.pl
Klaudia Stabach

07.04.2020 14:53, aktual.: 07.04.2020 17:52

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Katarzyna Glinka, która niedługo zostanie kolejny raz mamą, zaapelowała do ministra Szumowskiego o to, aby zniósł zakaz porodów rodzinnych. Jej pomysł wywołał poruszenie wśród internautów. Komentujący podzielili się na dwa obozy - jedni jej przyklasnęli, ale drudzy zmieszali inicjatywę z błotem.

Koronawirus rozprzestrzenia się w zaskakującym tempie, dlatego władze kraju znacząco ograniczyli prawa obywateli. Wśród zakazów jest m.in. zakaz porodów rodzinnych. To niewątpliwie oburzyło Katarzynę Glinkę, która chciałaby urodzić dziecko w towarzystwie partnera.

Katarzyna Glinka apeluje

"Jeśli ja zostanę wpuszczona do szpitala, to mój partner w 100 procentach ma te same wirusy i bakterie. Są też testy na obecność wirusa. W Niemczech nie zabroniono porodów rodzinnych, to wyjątkowy moment w życiu rodziców, który zostaje w pamięci na zawsze i ogromne wsparcie dla rodzącej" - stwierdziła.

"Obecne zalecenia nie są zgodne ze stanowiskiem WHO. Są bardzo krzywdzące dla zdrowych rodziców, którzy chcą przeżywać wspólnie cud narodzin i dodatkowo obciążają przeciążony personel na porodówkach, który musi w tej trudnej sytuacji wykazywać większe wsparcie rodzącej" - czytamy w jej petycji do Łukasza Szumowskiego.

Stanowisko Katarzyny Glinki wywołało poruszenie. Aktorka postanowiła odnieść się do fali krytyki, która na nią spadła. "Niestety nie obyło się bez obrażania - ale takie są konsekwencje pisania i zajmowania stanowiska w tematach drażliwych. Najlepiej byłoby nie mieć przemyśleń, nie wypowiedzieć się w kwestii swoich uczuć, bo ktoś to nazwie, oceni lub opluje. Nie pozwolę na to, żeby strach i hejt zamknęły mi usta" - zapewniła.

Oprócz przykrych słów ludzi, którzy wprowadzenie zakazu porodów rodzinnych uznali za słuszny, znaleźli się też i tacy, którzy wsparli aktorkę. "Popieram Pani inicjatywę. Nie wyobrażam sobie być sama w trakcie porodu jak i pobytu w szpitalu" - napisała jedna z komentujących.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (23)
Zobacz także