Kłótnie o zalecenia rządu. Nie każdy z domowników chce się do nich dostosować

Zdecydowana większość z nas potraktowała poważnie prośbę resortu zdrowia. Polacy zostają w domach, aby zminimalizować ryzyko rozprzestrzeniania się koronawirusa. Jednak są i tacy, którzy twierdzą, że nie boją się skutków zakażenia i za nic mają odpowiedzialność za pozostałych domowników.

Ekspertka radzi, w jaki sposób przekonać bliskich do kwarantanny
Źródło zdjęć: © Getty Images
Klaudia Stabach

Dagmara ze Śląska twierdzi, że od kilku dni przeżywa gehennę w swoim domu. 23-latka mieszka ze swoim chłopakiem, który ma zupełnie inne podejście do kwarantanny niż ona. Bartek prowadzi własną firmę, której działalność jest teraz zawieszona, więc nie ma konieczności wychodzenia codziennie z domu. Mimo to i tak decyduje się na kontakty z różnymi osobami. – Umawia się ze znajomi i chodzą razem po mieście albo zaprasza ich do nas czy idzie do nich – opowiada młoda kobieta.

Związek wisi na włosku

Dagmara przyznaje, że Bartek zawsze był bardzo towarzyski i nie potrafił spędzić całego weekendu w mieszkaniu, jednak w obecnej sytuacji nie rozumie jego podejścia. – Wyśmiewa ludzi, którzy barykadują się w domach i twierdzi, że jemu nic się nie stanie – mówi 23-latka.

Mężczyzna zgodził się pójść na większe zakupy, ale na tym skończyła się jego tolerancja wobec próśb Dagmary. – Na ten moment ważniejsze jest dla niego funkcjonowanie bez ograniczeń, które w jego mniemaniu ja próbuję mu narzucić – mówi.

Zobacz także: SIŁACZKI – program Klaudii Stabach. Sezon 2 odc. 1. Historie inspirujących kobiet

Dagmara nie tylko nieustannie prosi ukochanego, żeby nie umawiał się ze znajomymi na mieście i ograniczył do minimum wyjścia z domu, ale również sama tak robi. – Nie jestem hipokrytką. Pracuję zdalnie i nie odwiedzam swoich bliskich ani znajomych. Jedyne, co zrobiłam, to zakupy dla dwóch babć – relacjonuje. – Ja przestrzegam zasad, a on "marnuje" moje starania. Wiele razy mówiłam, że naraża nie tylko siebie, ale też i mnie, swoją i moją rodzinę – twierdzi dziewczyna.

Napięta sytuacja przerodziła się w niekończącą się kłótnię. – Płakałam, błagałam, krzyczałam, ale on jest nieugięty – mówi Dagmara. Para mieszka razem w dwupokojowym mieszkaniu, ale teraz żyją osobno. – Nie rozmawiam z nim już prawie wcale, unikam go i śpię w drugim pokoju. Jeszcze nigdy nie znaleźliśmy się w tak poważnym kryzysie – wyznaje.

Dziewczyna poważnie zastanawia się nad rozstaniem. – Na czas pandemii na pewno, a potem to zobaczymy, bo w sumie to nie wiem, czy chcę być w związku z osobą, która w ogóle nie liczy się z moim zdaniem. To już przestała być kłótnia o wirusa, to zrobiła się kłótnia o jego podejście do moich potrzeb i próśb – przyznaje ze smutkiem.

Na swoich zasadach

Równie napięta atmosfera jest w domu rodzinnym Julii. Maturzystka poświęca wolny czas na naukę, jej mama próbuje zająć się czymś pożytecznym w domu, ale ojciec nie myśli nawet o zmianie stylu życia. Rodzina mieszka w miasteczku powiatowym na Podkarpaciu i mężczyzna wychodzi z założenia, że tam zagrożenie jest mniejsze, a ponadto każdy powinien postępować tak, jak uważa za słuszne.

– Tata teraz nawet częściej niż do tej pory spotyka się na piwku z kolegami. Twierdzi, że się nudzi, więc nie zaszkodzi, jeśli wspólnie posiedzą w garażu i się napiją. Tylko że większość z nich chodzi do pracy i może być zarażona – mówi Julka.

Matka dziewczyny podziela jej zdanie. Obie próbują wpłynąć na domownika, który nie chce dostosować się do zachowania większości. – W niedzielę poszedł do kościoła, chociaż dzień wcześniej mówił nam, że tego nie zrobi. Wyszedł z samego rana, gdy jeszcze spałyśmy, i później wrócił zadowolony – wspomina maturzystka. – Rodzice kłócą się non stop, matka płacze, ojciec wrzeszczy. To jest nie do zniesienia – relacjonuje.

Spokój i rzetelne argumenty

Przedstawiliśmy historie naszych bohaterów psycholożce Zuzannie Butryn. Ekspertka przede wszystkim zauważa, że obecna sytuacja będzie sprawdzianem dla wielu związków i relacji rodzinnych. – Jeśli w związku były już inne problemy, to jakakolwiek różnica zdań co do obecnego tematu numer jeden, czyli koronawirusa, będzie katalizatorem – twierdzi w rozmowie z WP Kobieta.

– Nie dość że teraz spędzamy zdecydowanie więcej czasu ze sobą niż zazwyczaj, to dochodzi jeszcze kwestia stresu związana z samym pojawieniem się pandemii. Organizm wielu osób nie radzi sobie z tym dobrze i w ramach samoregulacji przekierowuje emocje na inne osoby – wyjaśnia.

Problem z brakiem umiejętności porozumienia się z domownikami co do zaleceń rządu jest trudny do rozwiązania, bo każda ze stron może czuć się pokrzywdzona. Zuzanna Butryn podsuwa jednak sposoby na przekonanie drugiej osoby do pozostania w domu.

– Ważna jest forma. Mówmy komunikatem "ja", odnośmy się do naszych uczuć, potrzeb i nie krytykujmy drugiej osoby. Na przykład: "w momencie, gdy ty wychodzisz i spotykasz się z ludźmi, to ja później czuję się bardziej narażona na możliwość zachorowania". Pamiętajmy również, żeby nie krzyczeć i nie robić awantur – tłumaczy psycholog.

Spokojną rozmowę warto podeprzeć fachową wiedzą. – Mam na myśli informacje ze strony WHO czy Głównego Inspektora Sanitarnego. Tam wyjaśnia się, jak ważna jest higiena rąk i ograniczanie zbędnych kontaktów z innymi ludźmi. To ważne, żebyśmy przedstawiali argumenty ekspertów, a nie odwoływali się do własnego podejścia – dodaje Zuzanna Butryn.

A co jeśli powyższe rady nie zadziałają? – Gdy pojawi się silny strach o zdrowie nasze i naszych bliskich, to myślę, że chwilowa separacja jest dobrym rozwiązaniem. O ile oczywiście mamy taką możliwość – przyznaje ekspertka.

– Tylko znowu przestrzegam przed robieniem tego w atmosferze kłótni. Wysyłajmy spokojne komunikaty i podkreślajmy, że jest to rozwiązanie na czas pandemii, co do której mamy rozbieżne podejście – mówi i jednocześnie zwraca uwagę, żeby starać się zachować zdrowy rozsądek. – Oczywiście należy przestrzegać zaleceń i rację mają ci, którzy uważają, ale też nie można popadać w skrajności i bać się wyjść np. na spacer, gdzie nie ma innych ludzi – puentuje.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Wybrane dla Ciebie
Walczyła z uzależnieniami i depresją. O wszystkim opowie w autobiografii
Walczyła z uzależnieniami i depresją. O wszystkim opowie w autobiografii
Nie ukrywał swojej orientacji. Był w związku z Polakiem
Nie ukrywał swojej orientacji. Był w związku z Polakiem
Ma żonę i dziecko. Dzięki papieżowi został pełnoprawnym księdzem
Ma żonę i dziecko. Dzięki papieżowi został pełnoprawnym księdzem
Szukają pracownicy do lodziarni. Wymagania oburzyły internautów
Szukają pracownicy do lodziarni. Wymagania oburzyły internautów
Właśnie go pochowano. Te pięć sukni Valentino przejdzie do historii
Właśnie go pochowano. Te pięć sukni Valentino przejdzie do historii
Rzuciła aktorstwo. Wiadomo, z czego dziś żyje
Rzuciła aktorstwo. Wiadomo, z czego dziś żyje
Włóż do kopca i zakop. Zapomnisz o kretach na długie miesiące
Włóż do kopca i zakop. Zapomnisz o kretach na długie miesiące
Pokazała paznokcie. Nosi manicure w stylu clean girl
Pokazała paznokcie. Nosi manicure w stylu clean girl
Dostał od ojca zegarek za 800 tys zł. Tak się nim chwalił
Dostał od ojca zegarek za 800 tys zł. Tak się nim chwalił
Horoskop dzienny na jutro - sobota 24 stycznia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - sobota 24 stycznia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Jedz bez obaw o rtęć. W Polsce trudno o zdrowszą rybę
Jedz bez obaw o rtęć. W Polsce trudno o zdrowszą rybę
Przyszedł do śniadaniówki. Tak mówił o pieniądzach w związku
Przyszedł do śniadaniówki. Tak mówił o pieniądzach w związku
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯