FitnessKolejny powód, by nie jeść słodyczy. To poważne zagrożenie

Kolejny powód, by nie jeść słodyczy. To poważne zagrożenie

Kolejny powód, by nie jeść słodyczy. To poważne zagrożenie
Źródło zdjęć: © Shutterstock.com

31.07.2017 11:18, aktual.: 01.08.2017 11:21

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Zazwyczaj na myśl o słodkim, ociekającym lukrem ciastku, na naszej twarzy pojawia się uśmiech. Jednak, jak twierdzą autorzy "Scientific Reports", spożywanie słodyczy może skutkować zaburzeniami psychicznymi.

Światowa Organizacja Zdrowia zaleca, aby obniżyć dzienne spożycie dodatkowych cukrów (z wyłączeniem cukru naturalnie występującego w owocach, warzywach i mleku) do mniej niż 5 procent. Jednak mieszkańcy Wielkiej Brytanii jedzą dwukrotnie - w USA, trzykrotnie - większą ilość cukru niż sugerowana norma. Trzy czwarte tych cukrów pochodzi ze słodkich potraw i napojów. Reszta mieści się w przetworzonych produktach, takich jak ketchup.

Jednocześnie jedna na sześć osób na całym świecie cierpi na wspólne zaburzenie psychiczne, takie jak gwałtowne zmiany nastroju lub zaburzenia lękowe. Czy istnieje związek między wysoką konsumpcją cukru, a powszechnymi zaburzeniami psychicznymi? Niestety tak.

Brak efektu odwrotnego

W najnowszym badaniu naukowcy przyjrzeli się cukrowi spożywanemu w słodkiej żywności, aby przewidzieć nowe i nawracające zaburzenia nastroju w grupie brytyjskich urzędników służby cywilnej. Zbadali również, czy zaburzenie nastroju sprawi, że ludzie bardziej skłonni będą wybrać słodką żywność i napoje.

Odkryto, że mężczyźni bez zaburzeń nastroju, którzy spożyli ponad 67 gram cukru, w ciągu pięciu lat później zwiększyli swoje ryzyko zachorowania na zaburzenia nastroju, w porównaniu z osobami, które spożywały mniej niż 40 gram. Efekt ten był niezależny od statusu społeczno-ekonomicznego badanych, aktywności fizycznej, picia, palenia, innych nawyków żywieniowych, wagi ciała ciała i zdrowia fizycznego.

Nie znaleziono dowodów na istnienie potencjalnego efektu odwrotnego: uczestnicy nie zmniejszyli ilości spożywanego cukru po doświadczeniu zaburzeń nastroju.

- Pomimo nowych ustaleń pozostaje pytanie, czy cukier czyni nas smutnymi i czy zjawisko to dotyka więcej mężczyzn niż kobiet. To, co jest pewne, to fakt, że spożywanie cukru wiąże się z szeregiem problemów zdrowotnych: próchnicy, cukrzycy typu 2 i otyłości. Ograniczenie cukru to zatem dobry pomysł, niezależnie od tego, czy powoduje to zaburzenia nastroju, czy też nie - przekonują autorzy raportu.

Cukier sprzyja depresji

Wcześniejsze badania, opublikowane w 2002 roku, poddały analizie związek między depresją, a zużyciem cukru w sześciu krajach. Badacze z Baylor College w USA stwierdzili, że wyższe wskaźniki rafinacji cukru były związane z wyższymi wskaźnikami depresji.

Dziewięć lat później naukowcy z Hiszpanii stwierdzili, że podczas grupowania uczestników w oparciu o spożycie żywności, ci, którzy jedli najwięcej smażonych potraw, mieli o 38 procent większe szanse na rozwój depresji niż pozostali. Z kolei w 2014 roku badacze wzięli pod lupę wpływ słodzonych napojów na Amerykanów. Odkryto wówczas, że sztucznie dosładzane napoje mogą znacznie zwiększyć ryzyko wystąpienia depresji.

Nadal nie ma pewności, co powoduje depresję, ale niektórzy badacze uważają, że zmiany biologiczne są jej głównym źródłem. Na niektóre z tych zmian mogą mieć wpływ cukier i nasze zamiłowanie do słodkiego smaku. Badanie na szczurach wykazało bowiem, że diety bogate w cukier i tłuszcz mogą zmniejszyć białko zwane BDNF. Wpływa ono na wzrost i rozwój komórek nerwowych w mózgu i chroni przed depresją i lękami.

Kolejnym możliwym sprawcą depresji jest dopamina. Badania z udziałem szczurów sugerują, że słodka żywność może być tak samo uzależniająca, jak kokaina i mocno wpływa na nastrój. To z kolei może mieć związek z fragmentem mózgu zaangażowanym w system nagród.

Jak twierdzą badacze, związki te mogłyby również działać odwrotnie: zły nastrój zmuszałby ludzi do zmiany diety. Niestety słodkie pokarmy używane są często jako "vademecum" na wszystko co złe, zapewniając krótkotrwałą poprawę nastroju. W kiepski humor wprawić też mogą przecież prozaiczne czynności jak robienie zakupów (bo takie długie kolejki!) czy samo (nieudane) gotowanie. Zamiast tego można w końcu zdecydować się na fast food, przekąski i gotowe posiłki - niestety wszystkie mają dużą zawartość cukru.

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (56)
Zobacz także