Blisko ludziKoronawirus. Robert Górski kwarantannę spędza na Mazurach. Mówi, czy się boi

Koronawirus. Robert Górski kwarantannę spędza na Mazurach. Mówi, czy się boi

Koronawirus. Robert Górski kwarantannę spędza na Mazurach. Mówi, czy się boi
Karolina Błaszkiewicz

08.04.2020 11:57, aktual.: 08.04.2020 15:26

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

"Niespecjalnie się boję, ale od czasu do czasu trafiam na teksty zapowiadające kataklizm i wtedy trochę się wkręcam w te zbiorowe lęki. Wczoraj znalazłem wykres pokazujący, jak będzie wyglądać przyszłość" – mówi komik Robert Górski. Mimo wszystko wierzy, że wszystko wkrótce się uspokoi.

Wielu z nas obawia się tego, jakie jeszcze konsekwencje niesie z sobą epidemia koronawirusa. Żyjąc w zamknięciu, nie jest łatwo patrzeć z nadzieją na jutro. Robert Górski w rozmowie z "Vivą" przyznaje, że stara się za dużo nie czytać na temat obecnej sytuacji i skupić się na rodzinie – niedawno poślubionej żonie Monice Sobień oraz córeczce Malinie. Ale nie oznacza to, że nie ma swoich przemyśleń.

Koronawirus – Robert Górski

– Moja siostra, która spodziewa się dziecka mówi, że mimo to (pandemii – red.) chodzi do sklepu. Doradzam jej, żeby wysyłała męża, bo przecież go ma. Ona protestuje: ostatnio poszedł do Lidla, ale zapomniał o naklejkach z dinozaurami. Jest do niczego. I to mnie bardzo rozbawiło, że wobec tak ekstremalnej sytuacji jak pandemia, ludzie nie zapominają o naklejkach z Lidla – opowiada Górski w nowym wywiadzie.

On sam, wraz z żoną i córką, uciekł przed pandemią na Mazury. Komik przyznaje, że bardzo cieszy go to odosobnienie, a jednym z powodów tej radości jest, jak to ujął, możliwość udawania, że nic się nie dzieje. – Jest tu dużo fajniej niż w Warszawie, bo nie jeżdżą karetki z megafonami i nie mamy telewizora – stwierdza Robert Górski.

Zanim jednak doświadczył tego spokoju, nieco się stresował. – (…) Jadąc tutaj baliśmy się, że nas zawrócą i rozstrzelają. Ale na szczęście się udało. A teraz nie chce nam się wracać do Warszawy. Przy okazji dowiedziałem się, że moja żona gotuje, bo do tej pory nigdy tego nie ujawniła – śmieje się komik.

Na pytanie, czy boi się koronawirusa, odpowiada, że "niespecjalnie". Ale tylko o ile unika wiadomości na ten temat, bo inaczej zaczyna podzielać lęki Polaków. – Wczoraj znalazłem wykres pokazujący, jak będzie wyglądać przyszłość. Teraz stoimy pod stromą ścianą, ale dopiero u jej podnóża. A będzie sto razy gorzej. Najgorszy jest strach przed nieznanym. Boimy się, nie wiedząc, kiedy się to wszystko zakończy i jak – uważa. Mimo wszystko Górski składa obietnicę, że wszystko będzie dobrze.

Komik chce umilić ten trudny czas Polakom i myśli, jak ich rozweselić. – Pierwszego kwietnia obudziłem się z takim pomysłem, że powinienem ogłosić, iż rząd premiera Morawieckiego uciekł do Rumunii. Ale dobrze, że go nie ogłosiłem, bo by powstała panika. Pamiętaj jednak, że każda wojna i każda zaraza kiedyś się skończy – kwituje Górski.

Chcemy podziękować wszystkim ludziom, którzy walczą ze skutkami koronawirusa. Ich nazwiska nie są publicznie znane, a twarze mają skryte pod maskami. To m.in. pracownicy służby zdrowia oraz sklepów i aptek, stróże porządku, kurierzy i przewoźnicy. Krótkie, kilkusekundowe nagranie z indywidualnym podziękowaniem zwykłym bohaterom można przesyłać pod adres e-mail: dziekujebohaterom@wp.pl. Mogą to być oklaski, gest, słowo „dziękuję”, nagranie kwiatów, laurki lub linki do filmów umieszczonych w serwisie YouTube lub publicznych postów na Facebooku. Materiały umieszczone na FB należy oznaczać hashtagiem #dziekujebohaterom. Wszystkie filmy zostaną wyemitowane na specjalnie uruchomionym kanale w WP Pilot.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (310)
Zobacz także