Trwa ładowanie...
dqppmnn
Isakowicz-Zaleski o wyroku ws. odłączenia Polaka od aparatury

Isakowicz-Zaleski o wyroku ws. odłączenia Polaka od aparatury

Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski w programie "Newsroom" wypowiedział się na temat pacjenta w śpiączce, o którego życie trwa dramatyczna walka z czasem i formalnościami. Ks. Tadeusz Isakowicz-Zaleski popiera starania bliskich pana Sławka, które mają pomóc w sprowadzeniu chorego do Polski. Gość programu uważa również, że bardzo dobrze się stało, iż władze Polski wydały dla pacjenta specjalny paszport dyplomatyczny. Ksiądz sądzi, że dopóki istnieje szansa, to życie każdego człowieka należy chronić. Jednocześnie zaznaczył, że nie jesteśmy świadkami sporu naukowego, a cywilizacyjnego. - W Polsce chroni się życie od naturalnego poczęcia do naturalnej śmierci, jednak wiele krajów dopuszcza możliwość skrócenia życia człowieka chorego, czego teraz jesteśmy teraz świadkami - dodał.

Proszę księdza, jeśli ksiądz pozwoRozwiń

Transkrypcja:

Proszę księdza, jeśli ksiądz pozwoli, zacznijmy może od tej sprawy, o której rozmawialiśmy wcześniej, na początku programu Newsroom w Wirtualnej Polsce. Myślę sobie o panu Sławku, obywatelu Polski, który przestał być karmiony, być może przestał być także pojony w Wielkiej Brytanii, bo tak zdecydował sąd. Polskie służby dyplomatyczne walczą o to, by sprowadzić tego pacjenta w śpiączce do Polski, właśnie by tu podjąć jednak walkę jego życie, wiele wskazuje na to, że to się może udać. Jak słyszeliśmy potwierdziły się informacje Wirtualnej Polski, że paszport dyplomatyczny dla pana Sławka jest już w Londynie. Polski konsul taki paszport ma. Jak ksiądz podchodzi do tego rodzaju trudnych spraw? Ewa Błaszczyk mówiła mi kilkanaście minut temu, no tak działa, mówiąc o wyroku sądu brytyjskiego, cywilizacja śmierci. Przede wszystkim mają ogromne zaufanie do pani Ewy Błaszczyk, którą znam, bo współpracujemy, jeżeli chodzi o osoby niepełnosprawne. Jest to osoba, która ma największą wiedzę i doświadczenie, ale też sukcesy w sprawach osób w śpiączce. Nie dziwię się, że rodzina, jak i przyjaciele pana Sławka o to zabiegają i dobrze, że władze polskie podjęły taki krok. Bo dopóki istnieje szansa, to rzeczywiście trzeba chronić to życie i myślę, że to jest też pewien test dla władz państwowych, no niezależnie od tego, kto rządził w danym momencie w kraju, do jakiego stopnia będzie się troszczyć o swoich obywateli, którzy są za granicą. I myślę, że jesteśmy świadkami rzeczy pozytywnych w tej sprawie. Wygląda na to, że polskie służby robią rzeczywiście sporo i bardzo się starają i robią to szybko, by pana Sławka do Polski sprowadzić. Ale jak można do spróbować określić czy zrozumieć wyrok brytyjskiego sądu - jest kompletnie bezduszny? Rozmawiałem też o tym z profesorem Maksymowiczem, który mówi: wiedza medyczna jest taka sama na Wyspach Brytyjskich, jak i u nas w Polsce - mówi profesor neurochirurg przecież - ja podejmuję się tego wezwania, ja go będę leczył. Dlaczego brytyjscy koledzy nie chcą? Dlaczego brytyjski sąd podejmuje taką decyzję? To nie jest kwestia wiedzy medycznej, bo ona jest jednoznaczna wszędzie, ale podejścia do człowieka. No bo jest też sprawa ochrony życia poczętego, cała dyskusja czy można zabijać osoby przed narodzinami, jeżeli posiadają wady stwierdzone, nazywa się to ładnie eugenika, jeszcze ładniej się mówi, określa się eutanazja, czyli zabijanie osób starszych. I myślę, że tu jesteśmy świadkami sporu nie naukowego, ale sporu cywilizacji. Czyli podejście do człowieka jako człowieka, którego życie jest chronione od chwili poczęcia do naturalnej śmierci i wiemy, że wiele krajów Unii Europejskiej, ale także z innych części kontynentu, dopuszcza taką możliwość skrócenia życia człowieka chorego, czego jesteśmy świadkami. Myślę, że obywatele polscy muszą mieć tego świadomość, oczywiście mają pełne prawo emigrować, pracować w różnych krajach, ale muszą sobie zdawać sprawę, że tam w tych sprawach są inne przepisy i tu jesteśmy świadkami takiego sporu.
dqppmnn
dqppmnn