Blisko ludziMaja Hirsch nie wytrzymała i zalała się łzami. To nagranie łamie serce

Maja Hirsch nie wytrzymała i zalała się łzami. To nagranie łamie serce

Maja Hirsch zalała się łzami podczas oglądania dokumentu o zwierzętach labolatoryjnych
Maja Hirsch zalała się łzami podczas oglądania dokumentu o zwierzętach labolatoryjnych
Źródło zdjęć: © Instagram.com
Marta Kutkowska

24.04.2022 16:56

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Maja Hirsch jest aktywną działaczką na rzecz praw zwierząt. Ostatnio zdecydowała się wesprzeć fundację "Viva!". Na swoim Instagramie nakłania do zbierania podpisów pod europejską inicjatywą obywatelską "Za kosmetykami bez okrucieństwa wobec zwierząt i Europą bez testów na zwierzętach". W ramach wsparcia, zdecydowała się także obejrzeć drastyczny film.

Maja Hirsch jest jedną z gwiazd, którym los "braci mniejszych" nie jest obojętny. Na swoim Instagramie gwiazda często promuje m.in. adopcję zwierząt. Teraz zdecydowała się nagłośnić problem testowania kosmetyków na zwierzętach. Fundacja "Viva" poprosiła ją, by obejrzała dokument ukazujący los zwierząt laboratoryjnych. Aktorka zalała się łzami.

"Stop wiwisekcji"

Wiwisekcja to inaczej operacja przeprowadzona na żywym zwierzęciu przeprowadzana w celach badawczych. Obrońcy praw zwierząt od lat walczą o prawne zablokowanie takich działań w sektorze kosmetycznym. 

"Pomimo zakazów, Europejska Agencja Chemikaliów (ECHA) wspierana przez Komisję Europejską i Radę Odwoławczą ECHA, domaga się kolejnych testów na zwierzętach przy produkcji kosmetyków" - możemy przeczytać na Instagramie fundacji "Viva".

Maja Hirsch postanowiła namówić swoich fanów, by podpisali petycję mającą na celu zablokowanie testowania na zwierzętach. Obejrzała także wstrząsający dokument ukazujący los zwierząt laboratoryjnych. Aktorka nie wytrzymała i zalała się łzami.

Maja Hirsch o aktywizmie

Maja Hirsch stara się jak najwięcej czasu poświęcać na aktywizm.

"(...) Mam poczucie, że powinnam robić więcej. Ostatnio zaangażowałam się mocniej w sprawę pomocy zwierzętom, które różne organizacje transportują z Ukrainy. Zgłosiłam się też na wolontariat do miasta stołecznego Warszawy, bo władam językiem rosyjskim. Mam w sobie ogromną niezgodę na to, co się dzieje" - wyznała w wywiadzie dla "Twojego Stylu".

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl

Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (45)
Zobacz także