Mama pięcioraczków zalała się łzami. Internautka trafiła w czuły punkt

Dominika Clarke to mama pięcioraków z Horyńca. Kobieta regularnie dzieli się w mediach społecznościowych losami swojej rodziny, która aktualnie mieszka w Tajlandii. Ostatnio kobieta zalała się łzami. Na Instagramie opublikowała poruszający filmik.

Mama pięcioraczków zalała się łzami. Internautka trafiła w czuły punktMama pięcioraczków zalała się łzami
Źródło zdjęć: © Instagram.com | rodzinaclarke
105

Historia pięcioraczków z podkarpackiego Horyńca poruszyła całą Polskę. Gdy 12 lutego 2023 roku Dominika Clarke urodziła, media obiegła nie tylko informacja o mnogiej ciąży, ale również o licznym rodzeństwie, które czekało na noworodki w domu. 

Losy licznej rodziny obserwowało wielu internautów, którzy martwili się o wcześniaki. Chociaż stan trójki dzieci szybko się ustabilizował, po trzech dniach od porodu zmarł jeden z chłopców o imieniu Henry. Mimo ogromnej straty rodzice musieli być silni dla swoich pozostałych pociech. Wkrótce okazało się, że drugi z chłopców musi przejść poważną operację. Na szczęście po kilku tygodniach Charlie mógł wyjść z krakowskiego szpitala.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Zostali rodzicami pięcioraczków. Dzieci pomogły im rozkręcić biznes

Mama pięcioraczków pokazała łzy

Ostatnio Dominika Clarke odniosła się do uszczypliwego komentarza jednej z internautek. W mediach społecznościowych kobieta często mówiąc o swoich najmłodszych pociechach, używa słowa "pięcioraczki". To właśnie to postanowiła wytknąć jej jedna z obserwatorek. Mama licznej gromadki postanowiła odpowiedzieć na uwagę i zalała się łzami.

- Dla mnie to zawsze będą pięcioraczki, choć dzieci na ziemi jest czworo. Ostatnio ludzie usilnie poprawiają mnie, że to są czworaczki... przepraszam za łzy, to nie w moim stylu, jednak to są wyjątkowo trudne nagrania - napisała pod filmikiem Dominika Clarke.

"Henry'ego cały czas mam w sercu"

W nagraniu mama gromadki dzieci zwróciła się bezpośrednio do internautki i gorzko "podziękowała za przypomnienie" o śmierci Henry’ego. Opowiedziała też o ostatnich chwilach ze swoim malutkim synem.

- Dziękuję za przypomnienie, bo jakoś tak wypadło mi to z głowy, że 15 lutego o godzinie 7 rano biegła do mnie śmierć. Biegła długim korytarzem i wiedziałam, że biegnie do mnie. Ostatkiem sił, bo nie mogłam chodzić po operacji, udałam się na górne piętro szpitala, by po raz ostatni zobaczyć moje dziecko. I kiedy pani sobie zaparzała kawę w lutowy poranek, ja liczyłam ostatnie oddechy mojego dziecka. Kiedy pani budziła swoje dzieci do szkoły, ja właśnie zamykałam oczy mojemu dziecku. Kiedy pani je ubierała do szkoły, ja wybierałam ostatni kaftanik, w którym dziecko moje zostanie pochowane. Kiedy pani gotowała obiad swoim dzieciom, ja musiałam podejmować mnóstwo decyzji dotyczących robienia badań genetycznych, sekcji zwłok. Kiedy pani kładła swoje dziecko spać, ja musiałam zidentyfikować swoje, a potem położyć do małej trumienki. Kiedy pani nosiła swoje dziecko na rękach, my musieliśmy wziąć na ręce małą trumienkę, która była tak malutka, że panowie, którzy zajmują się pochówkiem, nie wiedzieli, jak ją podnieść. Dlatego mój mąż wziął ją i zaniósł na miejsce pochówku. Tak że dziękuję za przypomnienie, że są to czworaczki - powiedziała przygnębiona.

Dominika Clarke zwróciła uwagę, że podczas nagrywania filmików zawsze stara się mówić o swoich najmłodszych pociechach "czworaczki" lub wieloraczki", jednak czasami powie "pięcioraczki". 

- Czasami wymknie mi się pięcioraczki, dlatego że Henry'ego cały czas mam w sercu. Dla mnie zawsze to będą pięcioraczki, przykro mi, że niektórzy tego po prostu nie rozumieją - dodała zapłakana kobieta.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Materiały WP
Materiały WP © Materiały własne
Źródło artykułu: WP Kobieta

Wybrane dla Ciebie

Znalazła się w centrum afery. Doniósł na nią polityk
Znalazła się w centrum afery. Doniósł na nią polityk
Stonowana elegancja. Zdanowicz zadała szyku na śniadaniu prasowym
Stonowana elegancja. Zdanowicz zadała szyku na śniadaniu prasowym
Nosi najmodniejsze szpilki. Klasyczne czółenka poszły w odstawkę
Nosi najmodniejsze szpilki. Klasyczne czółenka poszły w odstawkę
Tak ubrała się na plażę. Kurtka to absolutny klasyk na wiosnę
Tak ubrała się na plażę. Kurtka to absolutny klasyk na wiosnę
Dostaje niepokojące wiadomości. Sprawa jest w sądzie
Dostaje niepokojące wiadomości. Sprawa jest w sądzie
Zaniepokoił ją widoczny objaw. Pół roku później zmarł na raka
Zaniepokoił ją widoczny objaw. Pół roku później zmarł na raka
Wspomina bankructwo. Bez ogródek mówi, przez kogo wpadła w kłopoty
Wspomina bankructwo. Bez ogródek mówi, przez kogo wpadła w kłopoty
Najgorętszy trend na 2025? Sokołowska już lansuje się w koronkach
Najgorętszy trend na 2025? Sokołowska już lansuje się w koronkach
Powinna rosnąć przed każdym domem. Komary zaczną go omijać
Powinna rosnąć przed każdym domem. Komary zaczną go omijać
Piękne imię zanika. Przez rok nadano je tylko 7 Polkom
Piękne imię zanika. Przez rok nadano je tylko 7 Polkom
Wystarczą cztery łyżki. Hortensje będą uginać się od wielkich kwiatów
Wystarczą cztery łyżki. Hortensje będą uginać się od wielkich kwiatów
Rośnie w całej Polsce. Kto się pomyli, ten pożałuje
Rośnie w całej Polsce. Kto się pomyli, ten pożałuje