Trwa ładowanie...

Myślisz, że koty mruczą, kiedy są zadowolone? Okazuje się, że powody są zupełnie inne

Kojący dźwięk kociego mruczenia kojarzymy dość jednoznacznie. To dla nas odpowiednik westchnienia błogiego odprężenia. Okazuje się, że mruczenie nie jest wcale tak jednoznaczne, jak choćby psie machanie ogonem. Koty zaskakują nawet w tej, zdawać by się mogło jasnej dla nas, kwestii.

Share
Myślisz, że koty mruczą, kiedy są zadowolone? Okazuje się, że powody są zupełnie inne
Źródło: flickr.com, fot: Sayoko Shimoyama
d2d16g4

Oprócz zadowolenia wywołanego pieszczotami koty zaczynają mruczeć także, kiedy są zestresowane lub zlęknione. To rodzaj mechanizmu obronnego, który służy jednak nie tyle przestraszeniu przeciwnika, co uspokojeniu skołatanych kocich nerwów. Wiele kotek mruczy więc podczas porodu, a niektóre zwierzęta także kiedy są przewożone w transporterach.

Poza tym mruczenie jest też sposobem komunikacji. Przede wszystkim korzystają z nich młode, kocie matki. Kocięta przychodzą na świat głuche i ślepe, a i węchu nie mają jeszcze najlepszego, więc wibracje towarzyszące mruczeniu pomagają budować więź z matką, a także uspokajają. Być może to właśnie błogie wspomnienie kociego dzieciństwa tłumaczy fakt, że koty w sytuacjach stresowych mruczą.

Two friendly cats on spring  iStock.com
Two friendly cats on spring Źródło: iStock.com, fot: maximkabb

Z kolei mruczenie o niskiej częstotliwości, które wprawia ciało w wibracje, pomaga kotu łagodzić ból, a nawet przyspieszać leczenie ran. Jeśli połączyć to z badaniami mówiącymi o tym, że właściciele kotów są aż o 40 proc. mniej narażeni na zawał, niż osoby nieposiadające żadnych zwierząt trudno oprzeć się wrażeniu, że to nie są zwykłe zwierzęta.

d2d16g4

Koty mruczą za sprawą mięśni, które wprawiają ich struny głosowe w wibracje. Te z kotowatych, które ryczą, nie potrafią mruczeć (i na odwrót), wszystko za sprawą małej kostki znajdującej się pomiędzy strunami głosowymi. U dzikich kotów ta kość jest elastyczna, natomiast u domowych – stwardniała. Co ciekawe, dorosłe koty miauczą głównie, żeby komunikować się z nami, ponieważ nauczyły się, że zwracamy na niego uwagę. Gardłowe dźwięki wydawane podczas kocich konfliktów nie są klasyfikowane jako miauczenie.

Póki co strzępki informacji, dotyczące tego, jak komunikują się zwierzęta są raczej ciekawostkami, a niekiedy także hipotezami. Osoby zajmujące się prognozowaniem trendów przypuszczają jednak, że już wkrótce zacznie się to zmieniać. Już dziś trwa wiele badań dotyczących tego, jak „mówią” zwierzęta i ile rozumieją z otaczającego je świata. Być może w przyszłym stuleciu będziemy mogli wyznać własnemu kotu afekt za pomocą specjalnego translatora?

źródło: Independent

Oceń jakość artykułu:
Zależy nam na podnoszeniu jakości naszego dziennikarstwa. Twoja opinia jest dla nas ważna!
d2d16g4

Podziel się opinią

Share

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d2d16g4
d2d16g4