Blisko ludziNa basenie przebiera córkę w męskiej szatni. "Wpadki są nieuniknione"

Na basenie przebiera córkę w męskiej szatni. "Wpadki są nieuniknione"

Ojcowie z córkami stoją przed dylematem, którą szatnię na basenie wybrać, zdjęcie ilustracyjne
Ojcowie z córkami stoją przed dylematem, którą szatnię na basenie wybrać, zdjęcie ilustracyjne
Źródło zdjęć: © PAP | Grzegorz Micha�owski

22.08.2022 14:30, aktual.: 23.08.2022 18:41

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jaką przebieralnię na basenie powinien wybrać ojciec z córką? To pytanie często pada z ust rodziców. Odpowiedź nie jest prosta. W damskiej szatni ojcowie mogą być posądzeni o dwuznacznie zamiary. W męskim środowisku nie brakuje natomiast nagości. Idealnym rozwiązaniem są rodzinne szatnie, ale tych w Polsce wciąż jest niewiele. - Chcemy swobodnie korzystać z obiektu i pozbyć się poczucia wstydu - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Paweł, jeden z ojców, dla których przebieranie córki na terenie basenu jest niekomfortowe.

Ojciec z córką w męskiej szatni. "Stresuje mnie to"

Marcin regularnie zabiera swoją czteroletnią córkę i sześcioletniego syna na basen. - Robię wszystko, aby mieli aktywne dzieciństwo i przy okazji hartowali organizm. Niestety w mojej okolicy jest tylko jeden basen i to bardzo oblegany - mówi w rozmowie z Wirtualną Polską. Od czasu do czasu towarzyszy mu także żona. Gdy jej nie ma, Marcin musi sam poradzić sobie z przebraniem pociech w stroje kąpielowe.

- Oczywistym wyborem jest dla mnie szatnia męska. Nie wyobrażam sobie wejść do pomieszczenia, w którym przebierają się kobiety. O koedukacyjnych przebieralniach możemy tylko pomarzyć. Jeszcze z takiej nie było nam dane skorzystać - dodaje. Marcin stara się jak najszybciej przygotować dzieci do zabawy na basenie. Korzysta z kabin prysznicowych, aby zapewnić im prywatność. Nie zawsze jest to jednak możliwe ze względu na tłok w przebieralniach. Wtedy owija pociechy ręcznikiem i zamienia ubrania na strój na oczach innych osób.

- Większość dzieci przebiera się z matkami. Stresuje mnie to, że jako jeden z niewielu ojców przyprowadzam córkę do męskiej szatni. Może przypadkiem zobaczyć, jak inni panowie się rozbierają. Tuż po wejściu zasłaniam jej oczy, ale w takich warunkach wpadki są nieuniknione. Do tego dochodzą krzywe spojrzenia lub zażenowane miny, bo wpuściłem do pomieszczenia dzieci i ograniczam czyjeś swobody - relacjonuje Marcin.

Podobne doświadczenia podczas korzystania z basenowych przebieralni ma Michał. - W naszej rodzinie pływanie to niemal religia. Chodzę z córką na basen, odkąd skończyła rok. Często bez żony - mówi. Michał rzadko trafia na szatnie koedukacyjne. - Zawsze zabieram córkę do męskiej szatni. Pięciolatka sama się przecież nie ogarnie. Zanim wejdziemy, robię rozpoznanie terenu, aby nie narazić jej na widok męskiej nagości - opisuje Michał.

Nigdy nie spotkał się z komentarzami dotyczącymi obecności jego córki w męskiej szatni. Rozumie jednak frustrację innych mężczyzn. - Mimo wszystko wolę zagrać na nerwach drugiemu facetowi niż wyjść na podglądacza kobiet. Myślę, że rozwiązanie tego problemu leży w gestii właściciela obiektu - podsumowuje.

"Cenimy sobie swoją prywatność"

Rodzinnych przebieralni wciąż jest w Polsce za mało, choć z basenów i aquaparków korzysta wiele rodzin z dziećmi. W takich szatniach rodzice mogą się bez skrępowania przebierać i unikać przy tym nieprzychylnych spojrzeń czy komentarzy. Magdalena i Paweł przyznają, że przez niekomfortowe warunki zniechęcają się do wizyt na basenie. - Nie lubimy się przed kimś obcym rozbierać i niechętnie oglądamy też rozebrane w szatni osoby. Cenimy sobie swoją prywatność. Po to zakłada się strój kąpielowy, aby nie afiszować się z golizną w miejscach publicznych - komentuje Magdalena.

- Nawet przy dużej frekwencji czekamy cierpliwie na swoją kolej w przebieralni - dodaje Paweł. To najczęściej on wybiera się z synem i córką na basen. - Jestem skrępowany przebieraniem córki przy obcych mężczyznach. Jeśli muszę, staram się to wykonać sprawnie i szybko wyjść z szatni - wyznaje.

Zdarza się, że pod nieobecność męża Magdalena zabiera pociechy do szatni dla kobiet. Widok matki przebierającej swoje dzieci jest tam bardziej akceptowany. Nawet tam trafiają się jednak przypadki roznegliżowanych pań. - Nigdy nie miałam w sobie tyle odwagi, żeby zwrócić komuś uwagę na to, jak się prowadzi. Byłam niedawno świadkiem ostrej wymiany zdań pomiędzy jedną z matek a kobietą, która nie chciała się okryć ręcznikiem, przechodząc obok dzieci - wspomina.

Zdaniem Magdaleny rodzinne przebieralnie powinny znajdować się na terenie każdego basenu. Dają rodzicom i ich pociechom ogromne poczucie komfortu. - Nie muszą być duże, ale ważne, żeby spełniały swoją funkcję - mówi. - Chcemy swobodnie korzystać z obiektu i pozbyć się poczucia wstydu - dodaje Paweł.

Z tego przywileju korzysta wraz z córką Kacper. Regularnie odwiedza lokalny basen, na terenie którego powstała rodzinna przebieralnia. - Córka ma już 10 lat, więc poszłaby do damskiej szatni sama, ale z przyzwyczajenia i dla własnego komfortu wybieramy rodzinne przebieralnie. Zapewnienie bezpieczeństwa i prywatności dziecku jest dla mnie najważniejsze - mówi.

"Przecież to tylko dziecko"

Sławomir twierdzi, że problemem nie jest podział szatni, a ludzie, którzy z nich korzystają. Z ośmioletnią córką wchodzi zazwyczaj do męskich przebieralni. - W kolejkach do szatni ustawiają się same matki ze starszymi, prawie nastoletnimi synami. Gdy jedna z nich zobaczyła, jak wychodzę z córką, krzyknęła, że to nie jej miejsce. Założyła, że dziewczynka pewnie wstydzi się przebierać w towarzystwie chłopców. Odpowiedziałem, że wcale tak nie jest, a co więcej osłaniam ją ręcznikiem, jeśli to niezbędne. Wolę mieć ją na oku i nie rozdzielać się na dwa pomieszczenia - tłumaczy.

Z obserwacji Sławomira wynika, że podejście do cielesności znacznie zmieniło się na przestrzeni lat. - Pamiętam doskonale moje nauki pływania. Wtedy też istniały podziały szatni na płcie, ale niespecjalnie się nimi przejmowaliśmy. Wchodziliśmy do jednej i do drugiej. Nikomu to nie przeszkadzało. Uważam, że powinniśmy uczyć dzieci akceptowania nagości oraz niewstydzenia się własnego ciała. Ręce mi opadają, jak widzę rodziców, którzy są tak nadopiekuńczy - podkreśla.

Ze Sławomirem zgadza się Tomasz, ojciec sześcioletniej córki. - Przyzwyczajamy ją do nagości, odkąd przyszła na świat. Uczymy ją też, gdzie postawić granicę. Nie widzę problemu, żeby przebrać ją zarówno w damskiej, jak i męskiej szatni. Przecież to tylko dziecko, które nie zwraca uwagi na otoczenie. Chce tylko jak najszybciej założyć strój kąpielowy i wskoczyć do basenu - wyjaśnia.

Ekspertka: Uczmy, że nagość jest normalna

Monika Chrapińska-Krupa, psycholożka dziecięca i założycielka poradni "Spokój w Głowie", zaznacza, że dzieci uczą się poprzez obserwowanie zachowania rodziców. Nie rodzą się z przekonaniami dotyczącymi cielesności. Nie widzą więc w niej nic złego. - To rodzic przekazuje dziecku, że nagość jest zła lub dobra. Instruuje, co jest akceptowane społecznie, a co nie. Wskazuje też, w jakich miejscach jest przyzwolenie na konkretne zachowania - tłumaczy ekspertka.

Podkreśla przy tym, że nie ma jednoznacznej odpowiedzi na to, czy afiszowanie się z cielesnością przy najmłodszych jest odpowiednie. Każdy ma bowiem prawo do własnej opinii i działania w zgodzie ze sobą. Faktem jest, że rozmowy o cielesności dobrze wpływają na rozwój dzieci.

- Jeśli za wszelką cenę chronimy dziecko przed zobaczeniem innego człowieka nago, to skąd ma się nauczyć, jak jego własne ciało się zmienia? Nie uciekniemy od cielesności. Uczmy, że nagość jest normalna - dodaje Chrapińska-Krupa. - Dzieciom, którym przekazywano, że cielesność to coś pozytywnego, częściej akceptują swoje ciała. Warto o tym z nimi rozmawiać. Swobodne traktowanie tego tematu może uchronić pociechy przed przeżyciem traumy, gdy zobaczą nagą osobę - podsumowuje.

Sara Przepióra, dziennikarka Wirtualnej Polski

WP Kobieta organizuje plebiscyt #Wszechmocne2022
WP Kobieta organizuje plebiscyt #Wszechmocne2022© WP Kobieta

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was! Chętnie poznamy wasze historie, podzielcie się nimi z nami i wyślijcie na adres: wszechmocna_to_ja@grupawp.pl.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (125)
Zobacz także