Panowie, jesteście gentlemanami, nie żadnymi "nositorbami"

"Tą ksywą wycięliście gościowi jaja. Powinien rozdawać poniżenie, jak ulotki pod dworcem" – tak brzmi najpopularniejszy komentarz pod tekstem, w którym Pudelek, nie pierwszy już raz zdradzając słowotwórczy dryg, ochrzcił męża Dody, Emila Stępnia, przydomkiem "nositorba".

Doda koszyczek nosi sama.
Źródło zdjęć: © Instagram.com
Helena Łygas

Mężczyzna został przyłapany przez paparazzich na festiwalu w Cannes, kiedy robił Rabczewskiej zdjęcie na czerwonym dywanie. W dłoni trzymał jej torebkę (i być może był to nawet Gucci).

Trudno winić Pudelka. Taka już rola portalu plotkarskiego - ma wyłapywać smaczki i robić z nich sensację. Niekiedy z kreatywnością ocierającą się o popkulturowy geniusz, jak w przypadku terminu "nositorba" czy tytułu: "Doda bawi się na imprezie z byłym mężem obecnej żony swojego byłego męża", który doczekał się nawet analizy na zajęciach z logiki na UJ.

Pudelek zrobił swoją robotę, a czytelnicy wyrazili swoją opinię. Nie trzeba mieć doktoratu z psychologii społecznej, żeby domyślić się, że określenie "nositorba" wzbudziło wiele emocji. Przede wszystkim wśród męskiej części komentujących, choć swoje trzy grosze dołożyły i kobiety, rzekomo brzydzące się "takimi facetami". Panowie zaś do zakomunikowania światu mieli mniej-więcej tyle, że noszenie toreb partnerek jest niemęskie i plami honor męskiego rodu.

Kiedyś świat był trochę prostszy. Panie na prawo, panowie na lewo. Dla dziewczynek śpioszki różowe, dla chłopców – błękitne. Kilka dekad temu jedna baba narzekająca drugiej babie na swojego męża w ramach pocieszenia mogła usłyszeć co najwyżej "Rozumiem cię świetnie, ale tacy już są faceci".

Trochę się od tamtej pory pozmieniało. Obstawanie przy tym, że coś jest zarezerwowane wyłącznie dla jednej z płci nie jest anachroniczne. Jest kretyńskie. Przyjrzyjmy się jednak temu, co takiego "niemęskiego" jest w trzymaniu torby swojej partnerki. Zachowaniu, które w tych wspaniałych czasach, kiedy istniał jasny podział na damskie i męskie uchodziłoby za rycerski.

Być może mężczyźni, którzy tak ochoczo rzucili się do wieszania psów na Emilu Stępniu i innych nositorbach po prostu się boją. I to bynajmniej nie o swoją męskość, która gwałtownie maleje już na sam widok innego faceta dzierżącego torebkę, ale o to, że mają sobie coś do zarzucenia. Że nagle zza węgła wyskoczy była dziewczyna z pretensjami o wakacje w Ustce, gdy targała ze sobą te oranżady, kanapki, te piwka i kremy do opalania. Mężczyzna typu "torebki nie tykam" wziął ze sobą bowiem jedynie kołczan prawilności, w którym mieści się niewiele. Trzy kapsle, garść piachu i komórka.

Jeszcze bardziej obrońcy stanu beztorebia obawiają się, że kolejne partnerki mogłyby zażyczyć sobie nositorebstwa jako warunku sine qua non związku. A to perspektywa przerażająca tym bardziej że dotychczas nie ustalono, co takiego znajduje się w damskiej torebce. Punkt widzenia zależy w tym przypadku od punktu siedzenia (noszenia).
Kiedy to inny mężczyzna nosi torebkę partnerki, pojawiają się natychmiast argumenty, że przecież tam nic nie ma. Ot, szminka, chusteczki i jakiś notesik. I z powodu tych marnych 487 gramów robić z siebie pajaca? Co to, to nie.

Gdyby obrońca męskiej czci kiedyś przypadkiem wziął do rąk kobiecą torbę, narracja ciut by się zmieniła. Okazałoby się, że w środku nie ma jakichś pierdółek malutkich, słodziutkich i leciutkich. Że to nie żadna torebka, ale nowatorski projekt sztangi. Laureat wielu nagród na targach designu.

Żarty żartami, ale współczesna kobieta, która nie jeździ wszędzie samochodem, lekko (dosłownie i w przenośni) to ma może w weekendy. Opcjonalnie wieczorem, jeśli po pracy uda się jej wpaść do domu i zostawić część rzeczy. Uchylmy rąbka tajemnicy. W uśrednionej torbie kobiety pracującej znajdziemy: pękaty kalendarz i kilka długopisów, dwa telefony, laptopa służbowego, portfel, strój na fitness, kosmetyczkę, pełniącą też funkcję podręcznej apteczki (to kobiety noszą plasterki na wasze skaleczone przy rąbaniu drwa paluszki), wreszcie - jedzenie. I to nie jakiegoś smętnego batona i gumę do żucia, ale często cały zestaw pojemników i paczuszek.

Do tego suchy szampon, sweterek, perfumy, rajstopy na zmianę, gdyby poszło oczko. Jeśli dress code wymaga od kobiety butów na obcasie: baleriny na zmianę, żeby nie stracić za szybko palców u nóg z powodu wielogodzinnego niedokrwienia. Pomyślicie: "fanaberia", ale naprawdę jest bez nich bardzo ciężko. Trudno utrzymać równowagę, trzeba zrezygnować z japonek, nie wiadomo, jak rozliczyć się z pedikiurzystką. Jak zwykła mówić Doda aka Dorota (już) Stępień: masakra.

Stare chińskie przysłowie mówi: "prawdziwy mężczyzna różu się nie boi". Tym bardziej nie boi się damskich torebek. Zwłaszcza, gdy może zaopiekować się w ten sposób kobietą, na której mu zależy. Myśl filozoficzna Dalekiego Wschodu zawsze była trudna do pojęcia w naszej strefie kulturowej.

Jeśli gros polskich mężczyzn uznaje troskę o partnerkę za oznakę "bycia pod pantoflem" i "ujmę na honorze", trudno wyobrazić sobie ile rząd musiałby wpakować w politykę prorodzinną, żeby zmusić przytomne na umyśle Polki do rozmnażania z takimi delikwentami.

Źródło artykułu: WP Kobieta
Wybrane dla Ciebie
Dawno niewidziana Brodzik na ściance. Jej spodnie to hit na zimę
Dawno niewidziana Brodzik na ściance. Jej spodnie to hit na zimę
Wyznał miłość Annie Jantar. "Ale romans nie wchodził w grę"
Wyznał miłość Annie Jantar. "Ale romans nie wchodził w grę"
Na czym zarabia Brooklyn Beckham? Dorobił się milionów
Na czym zarabia Brooklyn Beckham? Dorobił się milionów
Wyszła za mąż za "najpiękniejszego mężczyznę". Szybko ją zdradził
Wyszła za mąż za "najpiękniejszego mężczyznę". Szybko ją zdradził
Horoskop dzienny na jutro - czwartek 22 stycznia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - czwartek 22 stycznia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Zmarł na raka trzustki. Sabiniewicz otwarcie mówił o swojej chorobie
Zmarł na raka trzustki. Sabiniewicz otwarcie mówił o swojej chorobie
Seweryn szczerze mówi o studiach. Były dla niej koszmarem
Seweryn szczerze mówi o studiach. Były dla niej koszmarem
Wylewasz zupę do toalety? Lepiej tego nie rób
Wylewasz zupę do toalety? Lepiej tego nie rób
Tak zachowują się przy pieczywie. Klienci alarmują, Lidl tłumaczy
Tak zachowują się przy pieczywie. Klienci alarmują, Lidl tłumaczy
Zmarła po walce z glejakiem. Kwiaty i pamiątki znikają z jej grobu
Zmarła po walce z glejakiem. Kwiaty i pamiątki znikają z jej grobu
Pokazała paznokcie. Milky rose nails to strzał w dziesiątkę
Pokazała paznokcie. Milky rose nails to strzał w dziesiątkę
Dzień Babci z mocnym przekazem. Nowa grafika Matyldy Damięckiej
Dzień Babci z mocnym przekazem. Nowa grafika Matyldy Damięckiej
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ 👀