Partner daje jej 15 funtów za każde zbliżenie. W ten sposób kobieta "zarabia" na prezent świąteczny

Pewna użytkowniczka portalu Reddit wyznała, w jaki sposób "zarabia" na świąteczny prezent. Jej partner postawił warunek: "podarunek za seks". Im więcej razy dojdzie do zbliżenia, tym droższy prezent dostanie kobieta. W komentarzach burza. "To brzmi jak prostytucja".

Kobieta dostaje od swojego partnera 80 zł za każde zbliżenieKobieta dostaje od swojego partnera 80 zł za każde zbliżenie
Źródło zdjęć: © Reddit
Marta Kutkowska

Pomysłowość niektórych par potrafi zadziwić. Związek z definicji powinien opierać się na bezinteresownym wsparciu, szacunku i bliskości. Ci partnerzy postanowili jednak bardzo wyraźnie podkreślić, na czym w relacji im najbardziej zależy. Mężczyzna kocha seks, a kobieta drogie prezenty. Ustalili więc zasadę "zarabiania" na świąteczny podarunek. Internauci nie przebierali w słowach.

20 funtów za seks

Każde zbliżenie para wyceniła na równowartość 80 zł. W ten sposób mężczyzna ma pewność, że jego potrzeby łóżkowe zostaną zaspokojone, a kobieta, że dostanie prezent marzeń. Internauci mają jednak wątpliwości co do kwestii moralnej, która się tu pojawia. Uważają, że taki układ to nic innego, jak prostytucja. Pouczają mężczyznę, żeby spróbował podbić serce ukochanej w mniej wyrachowany sposób.

Inni z kolei mówią, żeby nie przesadzać. Argumentują, że to przecież tylko niewinna zabawa i skoro obie strony są zadowolone, to nie ma w tym nic złego. Kobieta nie powiedziała, ile ostatecznie udało jej się zebrać, ale wygląda na to, że prezent w tym roku nie będzie skromny.

Czy to przemoc ekonomiczna?

Powyższa historia nosi znamiona przemocy ekonomicznej. Wydaje się, że jedna ze stron ma przewagę finansową wobec drugiej i wykorzystuje ją do kontrolowania partnera.

"Celowe uzależnienie finansowe, wydzielanie, kontrolowanie, nadmierne krytykowanie wydatków, to przejaw przemocy. Niestety wciąż wiele osób, które doświadczają agresywnych, upokarzających zachowań w tym obszarze, nie wie, że ma prawo i może zwrócić się o pomoc. Poprzez naszą kampanię i działania edukacyjne chcemy to zmienić" – mówiła na łamach WP Kobieta Joanna Piotrowska, prezeska fundacji Feminoteka.

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Gorączka świątecznych zakupów. "Kupowanie na ostanią chwilę to nasza specjalność"

Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯