Blisko ludziPaskudy - lalki z charakterem

Paskudy - lalki z charakterem

Paskudy - lalki z charakterem
Źródło zdjęć: © AFP

08.08.2007 14:46, aktual.: 28.06.2010 00:32

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Jeszcze niedawno można było o nich przeczytać tylko w zagranicznej prasie. Dzisiaj zabawki, które podbiły już cały świat, trafiły do Polski.

Jeszcze niedawno można było o nich przeczytać tylko w zagranicznej prasie. Dzisiaj zabawki, które podbiły już cały świat, trafiły do Polski.

Pretty Ugly górą

Jeden uwielbia czekoladowe ciasteczka, inny jest strasznie złośliwy lub często miewa gorsze dni. Paskudy, czyli maskotki Uglydolls, mają fanów na niemal wszystkich kontynentach – od Nowego Jorku przez Paryż po Tokio. Na czym polega ich fenomen?

– One są jak my. Nie udają, że są idealne. Jak choćby Barbie. Mają też wady i nierzadko niezły charakterek. Dzięki temu stają się nam bliższe – mówi cytowany przez magazyn „Time” Takeshi, 21-letni mieszkaniec Tokio, który posiada kilka paskudnych zabawek.

Jedną z nich jest Wage. To pierwsza z całej serii Paskud. Wage to pomarańczowy stworek ubrany w fartuszek, który ciężko pracuje w supermarkecie. Tak, jak wielu z nas.

Paskudy, czyli pluszowe maskotki Uglydolls, produkuje firma Pretty Ugly (w wolnym tłumaczeniu piękna brzydota). Historia jej powstania przypomina trochę hollywoodzką opowiastkę z happy endem.

Szczęśliwy przypadek

W gruncie rzeczy Uglydolls powstały przez przypadek. Amerykanin David Horvatch i Koreanka Sun-Min Kim poznali się kilka lat temu w USA. Od jakiegoś czasu byli parą. Po tragicznych wydarzeniach z 11 września 2001 roku rodzice Azjatki poprosili ją, by wróciła do domu. Związek z Davidem został wystawiony na cieżką próbę, dwoje kochanków rozdzieliło wiele tysięcy kilometrów. Kontaktowali się za pomocą listów.

Po jakimś czasie do każdego z nich chłopak zaczał dodawać własnoręcznie zrobiony rysunek stworka, którego wygląd odzwierciedlał uczucia, smutki i obawy autora. Kim tak bardzo przypadły one do gustu, że postanowiła uszyć rysowaną przez Davida postać. Gotową maskotkę Amerykanin dostał na Boże Narodzenie 2001 roku. Tak mu się spodobała, że chwalił się nią komu mógł. Pluszaka zobaczył też znajomy właściciel sklepu i uznał, że takie paskudne lalki to świetny pomysł na biznes.

Paskudny pomysł na biznes

Przez dwa lata od wyjazdu Koreanki do domu miłość między Kim a Davidem gasła. Za to interes kwitł. W ciągu kilkunastu miesięcy nabywców znalazło 1,5 tys. Paskud. Do dzisiaj w 2,5 tys. sklepów sprzedało się ich już ponad milion. Każdego miesiąca z półek na całym świecie znika 60 tys. tych charakterystycznych maskotek.

Do pierwszego po latach spotkania pomysłodawców Uglydolls doszło na targach zabawek w Nowym Jorku, gdzie Kim i David postanowili założyć firmę. Spotkanie skończyło się tym, że rodzice maskotek znowu stworzyli parę, nie tylko w biznesie. Dwa lata temu wzięli ślub.

Pierwszy w Polsce sklep internetowy, który oferuje Paskudy (www.paskudy.pl/)
, zaczał działać kilka tygodni temu (cena jeden brzydkiej zabawki dochodzi do 50 złotych). Jeszcze wcześniej w modnych klubach organizowano specjalne imprezy, których paskudne maskotki były gwiazdami. Jedna z nich odbyła się w Sopocie. Wykonane przez jedną z początkujących artystek niewielkie laleczki o złośliwym wyrazie twarzy szły jak woda.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (0)
Zobacz także