Blisko ludziSiedziała obok męża, gdy go postrzelono. Nie zdjęła zakrwawionego kostiumu

Siedziała obok męża, gdy go postrzelono. Nie zdjęła zakrwawionego kostiumu

JFK i Jackie w Dallas
JFK i Jackie w Dallas
Źródło zdjęć: © Getty Images
Karolina Błaszkiewicz

24.11.2020 19:11, aktual.: 02.03.2022 14:09

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Nie musiało jej tam być. Wciąż zbierała się po utracie syna Patricka, który zmarł wkrótce po narodzinach. Ale postanowiła towarzyszyć mężowi w podróży do Teksasu. 22 listopada 1963 r. dotarli do Dallas. Posyłała uśmiechy i machała ludziom z limuzyny, gdy padły strzały. Krew męża pokryła jej różowy kostium. Miała go na sobie, wychodząc potem za trumną JFK. Dlaczego?

Jedna kula trafiła prezydenta w plecy i wyszła przez gardło. Kolejna rozerwała jego głowę. Kiedy Jackie zmagała się z tym, co się dzieje, jej strój przesiąknął już krwią i posoką.

Pierwsza dama nie dopuszczała wtedy do siebie myśli, że straciła ukochanego człowieka. W drodze do szpitala Parkland Memorial, próbowała zająć się jego okaleczoną głową.

Chociaż zostali rozdzieleni, by lekarze mogli podjąć próbę ratowania prezydenta, to Jackie szybko do niego wróciła. Uklękła nawet na pokrytej krwią podłodze, aby się modlić. Jednak biorąc pod uwagę powagę obrażeń JFK, medycy musieli zrezygnować z walki o jego życie. Ksiądz odmówił modlitwę, zapisano czas zgonu: godz. 13.

Jackie Kennedy - słynny różowy kostium

 Żona nie opuściła zmarłego nawet po śmierci. Jechała z trumną do Air Force One, na którego pokładzie czekali nowy prezydent Lyndon Johnson razem z małżonką. W samolocie Jackie znalazł ubranie na zmianę. Wytarła twarz. I zabrała się do czyszczenia kostiumu. "Sekundę później pomyślałam: 'Dlaczego zmywam krew?'. Powinnam ją tam zostawić; niech zobaczą, co zrobili" – wspominała po latach dziennikarzowi magazynu "Life".

Mając to na uwadze, Kennedy zdecydowała się nie zmieniać ubrań. W nim słuchała przysięgi składanej przez Johnsona. Resztę lotu spędziła przy trumnie JFK. "Była pierwsza dama zawsze rozumiała siłę przekazu obrazów. Pokazując się w swoim zakrwawionym stroju, przypomniała wszystkim obecnym i wszystkim, którzy później zobaczą zdjęcia z ceremonii, o zabitym prezydencie" – piszą dziś amerykańskie media.

Jackie przeszła do historii.

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (1)
Zobacz także