Trwa ładowanie...

Ich wesele trwało tydzień. Sławomir i Kajra wyznali, co się na nim działo

Sławomir i Kajra to jedna z najbardziej znanych par w show biznesie. Poznali się na studiach, jednak uczucie wybuchło dopiero później. W jednym z wywiadów opowiedzieli, jak wyglądało ich wesele. Okazuje się, że impreza była naprawdę huczna i trwała aż siedem dni.

Share
Sławomir i Kajra są małżeństwem od 2011 rokuSławomir i Kajra są małżeństwem od 2011 rokuŹródło: AKPA
d1bjfkq

Sławomir Zapała i Magdalena Kajra Kajrowicz to jedna z najbardziej barwnych par show biznesu. Ich piosenki są wielkimi hitami podczas imprez i wesel. A jak wyglądał ich ślub i wesele? Okazuje się, że była to naprawdę duża impreza.

Jak wyglądało wesele Sławomira i Kajry? "Nie wszystko pamiętamy"

Sławomir i Kajra pobrali się w 3 sierpnia 2011 roku. - Wesele trwało aż 7 dni. Nie wszystko pamiętamy - ujawnił piosenkarz podczas rozmowy z Jastrząb Post.

- Była to przygoda życia, która trwa po dziś dzień. Nie zamierzamy tego więcej powtarzać. Mówi się o tym, że nie można zorganizować takiego wesela, gdzie każdy będzie zadowolony - powiedziała z kolei Kajra.

d1bjfkq

Małżonkowie odnieśli się też do kwestii prezentów. Wiadomo, jak wiele kontrowersji wzbudza pytanie, ile pieniędzy włożyć do koperty. Tymczasem Sławomir podkreśla, że dla nich "najważniejszym prezentem było to, że ludzie, którzy nas kochają przyjechali".

- To wesele było w środku tygodnia, bo nie mogliśmy znaleźć ani sali, ani orkiestry, ani operatorów. Musieliśmy zrobić je w środę i wszyscy dojechali. My z zaproszeniami pojechaliśmy do każdego z osobno. Nawet pojechaliśmy do Szwajcarii i też goście dopisali. To jest też taki moment, że można podziękować rodzicom za cały trud wychowania i zaznaczyć, że my już od tej pory idziemy swoją drogą – powiedział wokalista.

Para poznała się na studiach. Spotkali się znowu lata później

Sławomir i Kajra poznali się podczas studiów na krakowskiej PWST, jednak uczucie przyszło do nich później, podczas pobytu w Stanach Zjednoczonych. Sławomir i Kajra przypadkiem spotkali się w restauracji. Przyszły mąż kobiety początkowo wziął ją za... Portorykankę.

"Sławomir był rok wyżej ode mnie w krakowskiej szkole teatralnej. Wtedy po prostu mijaliśmy się na korytarzach. W USA Sławomir miał warsztaty, a ja pojechałam do roboty jako kelnerka. Gdy się tam spotkaliśmy, Sławomir mnie po prostu nie poznał! Zagadał do mnie w knajpie po hiszpańsku. Podałam mu ruskie pierogi i dopiero wtedy się zorientował, że jestem z Polski. Jako napiwek zostawił mi całą swoją tygodniową wypłatę. Przez kolejny tydzień przychodził do baru, żebym go karmiła" - opowiedziała żona wokalisty w "Fakcie".

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Małgorzata Rozenek wspomina bal charytatywny Omeny Mensah: "To była symboliczna kwota"

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

d1bjfkq
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d1bjfkq
d1bjfkq