Trwa ładowanie...
d25elyk

Sushi podane na żywym talerzu

To szaleństwo zaczęło się w Japonii i nosi nazwę Nyotaimori, co oznacza „demonstrację ciała kobiety”. Jednak w Europie i Ameryce restauratorzy poszli na skróty i tę rozrywkę kulinarną ochrzcili po prostu „naked sushi” lub „body sushi”.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Sushi podane na żywym talerzu
(Eastnews)
d25elyk

Hasło chwyciło. Ale jak mogło być inaczej? Jedzenie japońskich przysmaków z ciała nagiej modelki to przecież “samograj”…

Pani ze zdjęcia to modelka, Amanda Jane, która pracuje w jednej z londyńskich restauracji. Do jej zadań należy leżenie nieruchomo przez 4 godziny, aż klienci zjedzą dziesięciodaniowy posiłek. A to jeszcze nie wszystkie obowiązki w jej pracy.

Zanim ktoś zostanie żywym talerzem, musi dokładnie ogolić całe ciało, umyć się mydłem bezzapachowym i przygotować się na długie godziny gapienia się w sufit, polewania zimną wodą (aby obniżyć temperaturę „naczynia”) i czasami niewybredne komentarze… Kandydatka na modelkę zostaje poddana, oczywiście, dokładnej ocenie, jej skóra musi być nieskazitelna, ona sama – szczupła i zadbana.

d25elyk

W niektórych krajach modelki owijane są folią, tak aby ich ciała nie stykały się z jedzeniem – a to z powodu wymagań sanitarnych, które zabraniają tak oryginalnej formy spożywania posiłku.

Poza Japonią kolacja w restauracji serwującej „naked sushi” uznawana jest za wyrafinowaną i ekskluzywną. Ale w ojczyźnie sushi takie rozrywki kojarzone są z podejrzanymi klubami i mafią.

Także w Polsce można już zakosztować rybnych przysmaków wprost z ciała nagiej modelki. Ale za takie przyjemności trzeba słono płacić.

d25elyk

Podziel się opinią

Share

d25elyk

d25elyk