Tej nocy lub nigdy...

Trzynaście lat, sto czterdzieści naturalnych esencji i przeważające nuty tureckiej róży i hibiskusa, podobno również gruszki – tyle trzeba, by stworzyć jeden z najsłynniejszych zapachów świata.

Obraz
Źródło zdjęć: © WP.PL

Trzynaście lat, sto czterdzieści naturalnych esencji i przeważające nuty tureckiej róży i hibiskusa, podobno również gruszki – tyle trzeba, by stworzyć jeden z najsłynniejszych zapachów świata.

I choć ich nazwa po przetłumaczeniu przypomina trochę tytuł filmu z Jamesem Bondem lub erotycznego odcinka Playboya (‘Ce Soir Ou Jamais” - „Tej nocy/tego wieczora lub nigdy”), to jednak pierwotnie ich twórczyni, Annick Goutal, chciała, by przywodziły na myśl zapach przykościelnego ogrodu, w którym spacerowała w dzieciństwie, wieczorami po nabożeństwie. Wspomniane perfumy są też jednym z najbardziej kwestionowanych majstersztyków w dziedzinie perfumerii – dla niektórych pachną jak połączenie cytrynowej pasty do podłóg i róży…

Jednak inni zachwyceni są upodobaniem Goutal do „ciężkich”, „prawdziwych” zapachów. Trudno jednak, by urodzona w Aix en Provence we Francji, w sercu pól lawendowych Annick lubiła coś innego. Od dzieciństwa w końcu otaczały ją klasyczne zapachy – jej ulubionym, aż do śmierci, pozostał różany. To on też jest bazą zapachu, który dojrzewał razem z projektantką, rozwijał się i leżakował przez trzynaście lat.

Życiorys Goutal nadaje się na książkę. Z Prowansji, gdzie otoczona była zapachami dochodzącymi z cukierni ojca, wyjechała w latach sześćdziesiątych, by zostać modelką w Anglii. Tam jednak spotkała kreatora zapachów z firmy Robertet z Grasse, który skutecznie wybił jej z głowy modelling. Jej pierwszymi perfumami były „Folavril”. Każdy następny zapach wiąże się ze wspomnieniami (jak "Ce Soir Ou Jamais") lub miłością. „Passion” powstało dla pierwszego męża, z którym łączyło ją burzliwe uczucie, a „Grand Amour” – trzynaście lat później dla kolejnego małżonka.

Pierwszy zapach jest duszny, zmysłowy, niespokojny; drugi inspirowany był cosobotnimi wypadami na targ, podczas których mąż – urodzony romantyk, wiolonczelista, Alain Meunier – kupował jej zawsze wielki bukiet białych lilii, które przez następny tydzień wypełniały dom zapachem. To ten aromat uwieczniła w dedykowanym mu zapachu. Perfumy stanowiły pamiętnik Goutal – pierwszy związek, pełen pasji, rozpadł się. Drugi był po prostu Wielką Miłością.

Zapach „Ce Soir Ou Jamais” wykrystalizował się, kiedy Goutal była już bardzo chora – zmarła po walce z rakiem w 1999 roku. Podobno jeszcze w szpitalu projektowała flakon, podobny do woreczka. Do tej pory jedyną osobą, która zna składniki tej niezwykłej mieszanki, prawdziwej obsesji perfumiarki, zna tylko jej córka Camille, która wraz z wierną asystentką Goutal prowadzi teraz po elitarny dom perfumeryjny „Annick Goutal”.

Wybrane dla Ciebie
Jej partner jest od niej o 11 lat młodszy. Zapozowali razem do zdjęcia
Jej partner jest od niej o 11 lat młodszy. Zapozowali razem do zdjęcia
Gdy stanęła tyłem, zrobiła furorę. Wszyscy i tak patrzyli na jej palce
Gdy stanęła tyłem, zrobiła furorę. Wszyscy i tak patrzyli na jej palce
Horoskop dzienny na jutro - czwartek 30 kwietnia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Horoskop dzienny na jutro - czwartek 30 kwietnia 2026. Baran, Byk, Bliźnięta, Rak, Lew, Panna, Waga, Skorpion, Strzelec, Koziorożec, Wodnik, Ryby
Nie ma dzieci. "Bardzo chciałam być mamą"
Nie ma dzieci. "Bardzo chciałam być mamą"
Okrzyknięto ją "najpiękniejszą". Spójrzcie, co na siebie zarzuciła
Okrzyknięto ją "najpiękniejszą". Spójrzcie, co na siebie zarzuciła
Mówi wprost o niemoralnych propozycjach. Tak na nie reagowała
Mówi wprost o niemoralnych propozycjach. Tak na nie reagowała
Jej zmarły syn znał Litewkę. Mówi, dlaczego przyszła na pogrzeb
Jej zmarły syn znał Litewkę. Mówi, dlaczego przyszła na pogrzeb
Rodzina poprosiła o jedno. Ksiądz przekazał pod koniec mszy
Rodzina poprosiła o jedno. Ksiądz przekazał pod koniec mszy
Tłumy na pogrzebie Litewki. Pokazali, co działo się przed kościołem
Tłumy na pogrzebie Litewki. Pokazali, co działo się przed kościołem
"Niespodzianki pod hybrydą". W takim stanie trafiają do podologa
"Niespodzianki pod hybrydą". W takim stanie trafiają do podologa
Wiele kobiet wstydzi się takich bioder. Czym są "hip dips"?
Wiele kobiet wstydzi się takich bioder. Czym są "hip dips"?
Doda na pogrzebie Łukasza Litewki w Sosnowcu. Wokalistka nie kryła emocji
Doda na pogrzebie Łukasza Litewki w Sosnowcu. Wokalistka nie kryła emocji
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE