Zabrał czapkę młodemu kibicowi. "Ludzie poczuli, że należy go ukarać"

- Ludzie widzący, jak dorosły kradnie dziecku czapkę, poczuli, że należy go upokorzyć i ukarać. Media społecznościowe nauczyły nas, że każdy może dzielić się swoją opinią na dowolny temat, budując fałszywe poczucie, że ma ona znaczenie - mówi socjolożka Monika Czaplicka, odnosząc się sytuacji z czapką na US Open.

Mężczyzna zabrał czapkę młodemu kibicowiMężczyzna zabrał czapkę młodemu kibicowi
Źródło zdjęć: © X
Aleksandra Lewandowska

O tej sytuacji mówi cały świat. Podczas US Open w Nowym Jorku polski tenisista Kamil Majchrzak rozdawał autografy i pozował do zdjęć z fanami. Prawdziwe szczęście spotkało chłopca, któremu Majchrzak wręczył swoją czapkę, w której grał tego dnia. Szczęście to trwało jednak chwilę, ponieważ czapka została bardzo szybko przejęta przez dorosłego mężczyznę, stojącego obok, który schował ją do torebki swojej żony.

Moment ten uchwyciły kamery, a filmik szybko trafił do mediów społecznościowych. Internauci przeprowadzili dochodzenie, w wyniku którego okazało się, że owym mężczyzną był Piotr Szczerek - polski przedsiębiorca, właściciel firmy brukarskiej i sponsor Polskiego Związku Tenisowego. W sieci wylało się na niego "wiadro" pomyj.

W internecie pojawiło się rzekome oświadczenie prawnika mężczyzny, które okazało się nieprawdziwe, ponad 12 tys. nagłych, negatywnych opinii dotyczących jego działalności, a także 18 tys. ocen firmy ze średnią 1,4/5 na jednej ze stron. To wszystko stało się w kilkanaście godzin.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Hejt i pogarda w sieci. Prof. Matczak o zachowaniach Polaków: Niestety to lubimy

Socjolożka o sytuacji podczas US Open

"To już wiemy, w jaki sposób gościu dorobił się kasy", "Dorobił się na kostce, ale mentalność pozostała" - to tylko przykłady komentarzy, jakie możemy przeczytać w sieci na temat zachowania mężczyzny podczas US Open.

- Warto zwrócić uwagę na dwie rzeczy. Pierwszą są społeczne mechanizmy kontroli norm, które spowodowały, że ludzie widzący, jak dorosły kradnie dziecku czapkę, poczuli, że należy go upokorzyć i ukarać. Media społecznościowe nauczyły nas, że każdy może dzielić się swoją opinią na dowolny temat, budując fałszywe poczucie, że ma ona znaczenie. A czasem nawet gorzej - że to fakty, a nie nasze zdanie - komentuje całą sytuację Monika Czaplicka, socjolożka.

- Problemem jest to, że jako społeczeństwo nie mamy mechanizmów zdrowego karania zachowań nonkonformistycznych. To prowadzi do drugiego zjawiska: linczu w sieci. Podszywanie się pod tego przedsiębiorcę, pod jego prawnika, ba - nawet Donalda Tuska, pisanie komentarzy jako rzekome osoby z nim pracujące - to wszystko to granica, która została już dawno przekroczona. To dezinformacja w pełnej krasie, która nie tylko szkodzi tej osobie, ale i wielu postronnym - w tym firmom o podobnej nazwie, które dostały w sieci pełno ocen "1" - dodaje.

Czy Polak padnie ofiarą cancel culture?

Czy przez sytuację mającą miejsce na US Open Polak może paść ofiarą tzw. cancel culture? To zjawisko polegające na publicznym napiętnowaniu i potępieniu osoby lub firmy, często za pośrednictwem mediów społecznościowych, w odpowiedzi na postępowanie bądź wypowiedzi.

- Rozróżniłabym cancel culture i lincz. "Kancelowanie" to ostracyzm i bojkot, ale spokojny, wymagający planowania. Lincz jest natomiast bardziej spontaniczny i krótkotrwały. Opiera się na gniewie i często nie jest proporcjonalny do winy. Wątpię, żeby w tym przypadku doszło do bojkotu. Ale koszty operacyjne na pewno są i będą dotkliwe, pomijając stres, który się wiąże z byciem obiektem linczu. Sądzę też, że w dłuższej perspektywie spadek reputacji będzie odczuwalny dla firmy. Jest wiele badań pokazujących, jak reputacja ma realne przełożenie na sprzedaż - mówi socjolożka.

Hejt, jaki wylał się na mężczyznę, może jednak dopaść nie tylko jego firmę, a bliskich.

- Odbywa się to ogromnym kosztem osoby, która jest w epicentrum. Ten wir nienawiści porywa jednak wiele osób. Widziałam już komentarze dotyczące dziecka tego mężczyzny. Możliwe, że zaczepianie są osoby pracujące w jego firmie. Koszty są więc wysokie dla wielu osób - stwierdza Monika Czaplicka w rozmowie z Wirtualną Polską.

- Z drugiej strony mamy poczucie bezsilności, kiedy "cwaniacy" wykorzystują słabszych - szczególnie, gdy osoba dorosła robi krzywdę dziecku. Trudno nam być obojętnym na czyjąś krzywdę. Mimo, że nikt się nie spodziewa, że w tej sytuacji pan od czapki stanie np. przed sądem, nie chcemy, żeby uszło mu to na sucho. Więc zaczynamy zostawiać negatywne recenzje w ramach kary - licząc, że to pokaże, że takie zachowanie nie jest akceptowane społecznie - dodaje.

Zapytana, dlaczego "linczujemy", odpowiada:

- Podbudowujemy własne ego, mamy złudną satysfakcję z bycia częścią "słusznego" działania. Niektórzy tak rozładowują własne emocje i frustracje. Budujemy swoją tożsamość w oparciu o bycie po słusznej stronie, a jednoczenie mamy dystans do tego wszystkiego, bo bariera ekranu powoduje, że nie widzimy skutków swoich ataków. Brak konsekwencji za taki lincz utwierdza w przekonaniu, że to słuszny kierunek i niweluje ewentualne granice, że może wystarczy albo za dużo - podsumowuje socjolożka.

Aleksandra Lewandowska, dziennikarka Wirtualnej Polski

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

Wybrane dla Ciebie
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Przyprawa, która "topi" tkankę tłuszczową. Znajdziesz ją w kuchni
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Pielęgniarka obejrzała "M jak miłość". Złapała się za głowę
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Ekspertka odradza na święta. "Jakbyśmy się najedli świeczki"
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Zadała Trumpowi niewygodne pytanie. "Jesteś głupia?
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Polka gwiazdą w Meksyku. Poślubiła syna prezydenta
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
Była w "sekcie". Nie ukrywa, co się działo za zamkniętymi drzwiami
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
"Nie cierpię". Mówi, co obrzydziło mu Kościół
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
Twierdził, że miał sześć żon. Prawdę wyjawiła dopiero córka
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
"21:30" - najlepsza metoda na zaśnięcie. "Odpłyniesz" od razu
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Kupił buty bezdomnemu. Nie spodziewał się, co za to dostanie
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Po hiszpańsku imię oznacza "kunę". Nosi je ponad 200 tys. Polek
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
Nosowska spytała go o żonę. Oto co jej powiedział
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯