Trwa ładowanie...

Na drzwiach cukierni powiesili kartkę. Nagranie trafiło do sieci

Pięć godzin w kolejce po pączka w Tłusty Czwartek? Choć mogłoby to wydawać się niemożliwe, taka sytuacja miała miejsce w Warszawie. Jakob Kosel opublikował na swoim profilu na Instagramie krótki filmik, w którym pokazał, gdzie znajduje się jedna z najdłuższych kolejek po pączki w stolicy.

Interneuta pokazał na Instagramie kolejkę do cukierniInterneuta pokazał na Instagramie kolejkę do cukierniŹródło: Instagram, fot: jakobkosel
d85uyt3
d85uyt3

Tłusty Czwartek jest z pewnością jednym z najpopularniejszych i najbardziej lubianych dni przez Polaków. Choć część z nas kupuje ulubionego pączka jak najwcześniej, aby nie stać tego dnia w ogromnej kolejce, większość jest w stanie wytrzymać nawet kilka godzin, byle tylko zjeść najlepszego pączka z możliwych.

Kolejka po pączka na pięć godzin

Od 22 zł za pączka z maliną od Lary i Magdy Gessler po 100 zł za pączka ze złotem i szafranem. W tym roku ceny pączków zwalają z nóg, a wraz z nimi - kolejki, w których stoi się nawet kilka godzin. Jak doniósł model Jakob Kosel na swoim profilu na Instagramie, w jednej z cukierni na warszawskiej Woli kolejka wyniosła aż pięć godzin.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kupili złotego pączka. Najdroższy i jedyny taki w Polsce. "Warto było"

"Ludzie opowiadają, że stoją po 4-5 godzin, żeby zjeść tego pączka" - napisał w relacji na Instagramie.
Kolejka po pączka w Warszawie Instagram
Kolejka po pączka w WarszawieŹródło: Instagram, fot: jakobkosel

Oprócz pokazania kolejki, nagrał także drzwi wejściowe do cukierni, na których napisano, że tego dnia obowiązuje limit w jednorazowym kupnie pączków - do 30 sztuk na osobę.

Kolejka po pączka w Warszawie Instagram
Kolejka po pączka w WarszawieŹródło: Instagram, fot: jakobkosel

Pączek towarem luksusowym?

Z relacji Jakoba Kosela na Instagramie niestety nie dowiadujemy się, ile kosztuje pączek w tym miejscu. Plejada postanowiła poprosić jednak o komentarz dotyczący cen pączków restauratorkę Larę Gessler, która w tym roku podniosła cenę pączka do 22 zł. Dlaczego? Jak tłumaczyła, wynika to z rosnących cen składników, jak i rachunków.

- Dla tego samego powodu, dlaczego mąka, jajko, benzyna, wszystko jest droższe. Wszystko drożeje w kosmicznym tempie. No i efekt jest wszędzie taki sam. I w sklepach, i w cukierniach, i w restauracjach, wszędzie. Jeśli są goście, którzy chcą za coś płacić, niezależnie czy to jest uzasadnione, czy nie, ale jeśli tak jest, czy dlatego, że to jest lepsza jakość, czy dlatego, że to powoduje, że jakieś miejsce jest bardziej elitarne i bardziej snobistyczne i ktoś chce tego snobizmu, to też niech ma pączki ze złotem. Proszę bardzo, jeśli komuś to daje jakieś poczucie szczęścia. Ktoś za to płaci, restauracja się utrzymuje, wszyscy są zadowoleni - powiedziała.

Zapraszamy na grupę FB - #Wszechmocne. To tu będziemy informować na bieżąco o terminach webinarów, wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl.

d85uyt3
Oceń jakość naszego artykułu:
Twoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.

Komentarze

Trwa ładowanie
.
.
.
d85uyt3