Qaqwqwrqw

30- i 40-latkowie na wakacjach z rodzicami. Nie chcą, ale czują, że muszą

37-letnia Monika zabiera w tym roku rodziców do Chorwacji. Nie jest tym zachwycona, ale nie chce, aby siedzieli w wakacje w domu. – Czuje, że mam obowiązek zapewnienia im rozrywki, więc zaciskam zęby i jedziemy razem – mówi kobieta. Takich rodzin jest więcej.
Głosuj
Głosuj
Podziel się
Opinie
Seniorzy na wakacjach to coraz częstszy widok
Seniorzy na wakacjach to coraz częstszy widok (Getty Images)
Qaqwqwrqw

Plaża, ciepłe morze, kolorowe drinki, a obok… rodzice. Taki scenariusz z pewnością czeka wiele dorosłych już dzieci, które w tym roku wspólnie z rodzicami wyjadą na wakacje. Z różnych powodów. Miłe wspomnienia z dzieciństwa, współczucie, a czasami zwykła chęć odwdzięczenia się za trud wychowania. W końcu oni też kiedyś rezygnowali z urlopu we dwoje albo nowej pralki na rzecz biwaków z maluchem. Współcześni 30- i 40-latkowie odpuszczają sobie letnie romanse, dobrą zabawę czy imprezy do białego rana. Nie są zachwyceni, ale czują, że tak trzeba.

Urlop z rodzicami to dla nich przykry obowiązek

37-letnia Monika w tym roku wakacje spędzi w Chorwacji. Na Bałkany pojedzie pierwszy raz w życiu. Na urlop z rodzicami, jak twierdzi, trzydziesty któryś. Kobieta nie ukrywa, że wcale nie cieszy się z wczasów. Za wyjazd zapłaci około 5 tys. Za tyle pieniędzy wolałaby pojechać gdzieś tylko z mężem, ale nie ma sumienia zostawić rodziców.

Qaqwqwrqw

– Mama i tata są przed siedemdziesiątką. Jestem jedynaczką. Czuje, że mam obowiązek zapewnienia im rozrywki, więc zaciskam zęby i co roku biorę ich na wakacje. Początkowo mój mąż nie był zachwycony. Wcale mu się nie dziwię. Mateusz pewnie wolałby napić się piwa z kolegami albo pójść ze mną na wieczorną imprezę. Siedzenie z teściem przed telewizorem czy gra w karty to żadna rozrywka – tłumaczy Monika.

Ostatecznie mąż Moniki zaakceptował sytuację. Dziś oboje traktują urlop jako przykry obowiązek. - Odbębnić i jak najszybciej wrócić – narzeka 37-latka. Monika nie ma pojęcia, jak długo jeszcze będą trwały ich wspólne wyjazdy. W zeszłym roku chciała wysłać rodziców na zorganizowane wakacje, tylko we dwoje. Nie chcieli o tym słyszeć.

Przy jednej ze wspólnych kolacji jej ojciec już planował przyszłoroczny wyjazd – wycieczkę samochodową na Węgry. Na samą myśl o kolejnej tułaczce autem po Europie Monice zrobiło się słabo. Mimo tego wstępnie się zgodziła. Nie chce sprawić przykrości rodzicom.

Przez rodziców najadła się wstydu

W podobnej sytuacji co roku jest również Magda, która na co dzień pracuje w jednej z warszawskich korporacji. Jej rodzice mieszkają w małej miejscowości na Pomorzu. Widzą się kilka razy do roku, m.in. w wakacje. Kobieta również jest jedynaczką.

Qaqwqwrqw

– Kiedy byłam dzieckiem, moi rodzice zawsze pamiętali o tym, aby w wakacje zapewnić mi odpowiednią rozrywkę. Wspólne wyjazdy nad morze i w góry. Kiedy byłam starsza – kolonie i obozy. Nie przelewało im się. Wiem, że często musieli zrezygnować z wielu rzeczy, aby odłożyć pieniądze na urlop. Czuję, że jestem im coś winna. Nawet kosztem własnej przyjemności – mówi mi Magda.

40-latka nieźle zarabia. Stać ją na to, aby zabrać rodziców zagranicę. Byli już w Egipcie, Tunezji czy Francji. W tym roku jadą na objazdówkę po Hiszpanii. Wylot mają dopiero w połowie września, jednak Magda denerwuje się już teraz. Wie, co ją czeka.

– W zeszłym roku kilka razy najadłam się przez nich wstydu. Rodzice nie znają języków obcych, nie wiedzą też jak zachować się w dobrych hotelach. Ostatnio mama krzyczała na sprzątaczkę. Oczywiście po polsku. Kobieta nie rozumiała ani słowa. Tata z kolei wynosił z hotelu wszystko – szampony, żele pod prysznic, nawet kapcie zabrał do Polski – opowiada Magda.

Qaqwqwrqw

40-letnia singielka ubolewa, że wakacje są świetną okazją, aby kogoś poznać. Kobieta nie ma jednak wystarczająco dużo urlopu, aby pojechać na urlop z rodzicami i z koleżankami.

– Jak ktoś spojrzy na mnie z boku, to pomyśli, że jestem starą panną albo jakąś desperatką. Co roku mówię sobie, że to ostatnie wakacje z mamą i tatą, ale potem przychodzi kolejne lato i nie potrafię powiedzieć im, że w tym jadę z sama – podsumowuje kobieta.

Rodzice opiekują się dziećmi, ona leży nad basenem

Nie wszyscy jednak narzekają. Dominika wychowuje z partnerem dwie córeczki – jedna ma trzy lata, druga pięć. Dwa lata temu kobieta po raz pierwszy pojechała z rodzicami na wakacje. Od tego czasu nie wyobraża sobie innego wypoczynku. Zdaje sobie sprawę, że jej decyzja może i jest egoistyczna, bo chodzi jej głównie o opiekę nad dziećmi. Jednak jak podkreśla, "nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło”. Ze wspólnych wakacji cieszą się bowiem wszyscy – ona z narzeczonym, dziewczynki i rodzice, którzy spędzą czas z wnuczkami i przy okazji zobaczą trochę świata. W tym roku rodzina jedzie do Czarnogóry.

Qaqwqwrqw

– Dla 20-latków albo starszych singli wakacje z rodzicami może rzeczywiście nie są zbyt atrakcyjne. Trzeba do tego dojrzeć. Ja widzę jednak bardzo dużo plusów. W końcu mamy czas z narzeczonym na to, aby pobyć razem. Moi rodzice uwielbiają wnuczki i chętnie spędzają z nimi czas. Małe pluskają się w wodzie z moim ojcem, a potem budują zamki z piasku z babcią. W tym czasie my odpoczywamy na basenie. Wieczorem wspólnie wychodzimy na kolacje i razem miło spędzamy czas – tłumaczy Dominika.

Jej rodzice podobno nie widzą problemu. Wcześniej seniorzy wyjeżdżali na wakacje sami. Odkąd na świecie pojawiły się ich wnuczki, dziadkowie chcą jednak spędzać z nimi każdą wolną chwilę. – W przyszłości pewnie podzielimy z partnerem los moich rodziców i sami wylądujemy na podobnych wakacjach. W końcu każdy kiedyś będzie stary – żartuje Dominika.

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

0
komentarze
Głosuj
Głosuj
0
Wow!
0
Ważne
0
Słabe
0
Straszne
Trwa ładowanie
.
.
.

Qaqwqwrqw