Blisko ludzi50 godzin lekcyjnych w tygodniu. To dopiero wyzwanie

50 godzin lekcyjnych w tygodniu. To dopiero wyzwanie

Uczniowie narzekają na plany lekcji
Uczniowie narzekają na plany lekcji
Źródło zdjęć: © East News, screenshot eDziecko.pl

29.09.2021 10:23

Zalogowani mogą więcej

Możesz zapisać ten artykuł na później. Znajdziesz go potem na swoim koncie użytkownika

Mija właśnie pierwszy miesiąc, odkąd uczniowie powrócili do szkół po wakacjach oraz pandemicznym zdalnym nauczaniu. Jeden z maturzystów ze szkoły sportowej podzielił się swoim planem z portalem eDziecko.pl. Ma 50 godzin zajęć w tygodniu.

Narzekają na plany lekcji 

Organizacja nowego roku szkolnego stworzyła niemałe zamieszanie. Zarówno dzieci oraz młodzież, jak i nauczyciele muszą z powrotem przywyknąć do nauki w trybie stacjonarnym. Już niemal od początku września internet zaroił się od negatywnych wypowiedzi uczniów i ich rodziców na temat nowych planów lekcji. Dla wielu z nich na normalny dzień w szkole składa się minimum osiem godzin zajęć lekcyjnych. Często niektóre z nich są prowadzone nawet wieczorową porą.

50 godzin lekcyjnych tygodniowo – z czego to wynika? 

Portal eDziecko.pl dotarł do ucznia z lubelskiego liceum ogólnokształcącego, który ma 50 godzin zajęć w tygodniu. Tegoroczny maturzysta dziwi się zatem swoim rówieśnikom, którzy narzekają, gdy mają tych godzin 40. Na dowód nastolatek pokazał portalowi swój plan lekcji. Wynika z niego, że od poniedziałku do czwartku ma dziesięć godzin lekcyjnych, które trwają od 7:45 do 16:35. Jedynie w piątek wychodzi ze szkoły nieco wcześniej.  

Sytuacja ucznia jest jednak nieco inna, ponieważ uczęszcza on do klasy sportowej. Oznacza to, że spośród 50 godzin zajęć w tygodniu, 16 z nich jest przeznaczonych na treningi. Maturzysta przyznał, że plan jest nieco uporczywy i chciałby mieć mniej lekcji, jednak stara się nie narzekać i twierdzi, że daje radę normalnie się uczyć. Idąc do klasy sportowej, liczył się z tymi wymaganiami. Tegoroczny maturzysta nie rozumie zatem innych uczniów, którzy na grupach na Facebooku przeklinają swoje 40-godzinne plany zajęć.  

Dodatkowo trzeba pamiętać, że układanie takiego planu jest niezwykle trudne. Zajmuje się nim dyrektor placówki, którego możliwości są w praktyce ograniczone. Zmiana rozkładu zajęć zazwyczaj nie wchodzi z grę, ponieważ przesunięcie nawet jednej lekcji wywołałoby lawinę innych modyfikacji, które trzeba byłoby wprowadzić. 

Zapraszamy na grupę FB - #Samodbałość. To tu będziemy informować na bieżąco o wywiadach, nowych historiach. Dołączcie do nas i zaproście wszystkie znajome. Czekamy na was!

Masz newsa, zdjęcie lub filmik? Prześlij nam przez dziejesie.wp.pl

Źródło artykułu:WP Kobieta
Oceń jakość naszego artykułuTwoja opinia pozwala nam tworzyć lepsze treści.
Komentarze (70)
Zobacz także