"Bikini body" na Instagramie to ściema! Blogerka wyjawia całą prawdę
Imre walczy ze stereotypami
Imre Çeçen to vlogerka fitness, która kusi swoich fanów przepiękną figurą i jeszcze piękniejszym uśmiechem. Jej celem jest jednak promowanie przede wszystkim zdrowego stylu życia, a nie katorżniczych i wyniszczających diet. Teraz Imre chce pokazać, że wizerunek modelek o idealnym "bikini body" na Instagramie to zwyczajna ściema. Wszystkim można manipulować.
"Nie chcesz mieć grubych nóg? Zainwestuj w takie z kamienia!"
W jednym z postów blogerka pokazała, jak naprawdę wygląda ciało kobiety siedzącej nad brzegiem basenu. Skonfrontowała to z tym, co widzimy na profilach seksownych modelek i blogerek. Jednocześnie Imre nawołuje, żeby nie martwić się tym, że nogi są szersze, kiedy siedzimy, a brzuch nie zawsze ma formę sześciopaku. "To, że ciało pod wpływem naporu robi się szersze, jest zupełnie normalne i wcale nie znaczy, że jesteś gruba" - pisze Imren.
Dziewczyna ma ogromny dystans do siebie
To nie pierwszy raz, kiedy blogerka pokazuje, że wizerunek ciała w mediach społecznościowych jest fałszywy. Kilka tygodni temu Imre pokazała zdjęcia swojego brzucha. Na jednym napina mięśnie, na drugim nie. Chciała tym zwrócić uwagę na to, że młode kobiety nie powinny ślepo podążać za modelkami z Instagrama, bo te wyglądają jak każda normalna kobieta. Ich idealne zdjęcia to wyłącznie zasługa odpowiedniego pozowania i światła.
Inne celebrytki ją popierają
Podobny przekaz miało zdjęcie opublikowane jakiś czas temu przez jedną z najpopularniejszych modelek plus-size, Iskrę Lawrence. Ona również nawoływała: "Wasze wałeczki są śliczne! Kochajcie je!".
Internet szybko podchwycił temat
Na Instagramie jak grzyby po deszczu pojawiać się zaczęły zdjęcia trenerek i celebrytek, które pokazują wpływ napięcia mięśni i pozowania na idelną fotkę. Większość z nich opatrzona jest hashtagiem #perfectimprefection i #30secondschallenge.
Każda z nas może wyglądać jak modelka
Te "metamorfozy" pokazują, że nie warto porównywać się do gwiazd z Instagrama. One wygląda zupełnie tak samo jak my. Wiedzą tylko, jak lepiej eksponować ciało. Na szczęście tego można się nauczyć.